Polsat postarza celebrytów

Polsat postarza celebrytów

Naprawdę dawno nie było nowego programu telewizyjnego z celebrytami. Wydawać by się więc mogło, że czasy gdy wciskani są do każdej produkcji, każdej stacji powoli odchodzą. Nawet „Taniec z gwiazdami” miał swoją ramówkową przerwę (teraz ma wrócić). Jednak Polsat ponownie chce spróbować przyciągnąć widzów znanymi twarzami, w czymś czego u nas jeszcze nie pokazywano.

Mowa o talk-show „The story of my life”. Produkcja na licencji holenderskiego RTL4 to wywiady z gwiazdami. Dokładnie zakochanymi parami. Najciekawsze jest jednak to, że oprócz zwykłej rozmowy o miłości, wspólnej przyszłości i tym jak dobrze są do siebie dopasowani, do pracy wkroczą charakteryzatorzy.

W każdym odcinku gwiazdorska para zostanie specjalnie postarzona odpowiednio o 25, a później 50 lat. Ma to pokazać im czy nadal będą się kochać, gdy ich obecna uroda przeminie. Będą też mogli porozmawiać o wspólnych planach, o tym co wtedy mogliby robić. Ogólnie wspaniała rozrywka z elementem moralizatorskim (no bo nie wierzę, że ktoś przyzna się do rozwodu po np. 25 latach).

Cały koncept jest więc ciekawy, ale wiele zależy od samego wykonania. O charakteryzację nie ma co się bać (bo Polsat korzysta z niej chociażby w „Twoja twarz brzmi znajomo”), ale ważny jest sam dobór gwiazd i to czy będą racjonalnie się wypowiadać. Najpopularniejszy portal plotkarski twierdzi, że jedna z gwiazd będzie para Deynn, Majewski (znana z Internetu, odżywiania i bycia fit), która akurat w show Kuby Wojewódzkiego najlepiej nie wypadła.

Ja jednak chciałem zauważyć inną kwestię. Zastanawiam się czy ta wiosenna nowość Polsatu nie zainteresuje widzów tylko dlatego, że będą chcieli zobaczyć jak wyglądają postarzone gwiazdy. No bo w gruncie rzeczy wywiad może odejść na drugi plan, a ważniejsza będzie rozrywka. A jak będzie w praktyce, przekonamy się jak zwykle po kilku odcinkach (także z wyników oglądalności).