Kolejne nowe reality show już niedługo w naszej telewizji. Tym razem Polsat chce zaprezentować program znany z Niemiec. Na pewno z perspektywy męskiego widza, będzie na co popatrzeć, bo to trochę inna wersja tego co znamy z „Top Model”.
Dlaczego inna? Wystarczy przeczytać informację prosto od producenta show firmy Rochstar. „Marzysz o karierze modelki? Masz od 18 do 28 lat? Nosisz rozmiar 42 lub większy i masz co najmniej 170 cm wzrostu? Udowodnij, że piękno nie ma rozmiaru”!
Polsat postanowił po prostu poszukać w naszym kraju tzw. modelek XL i w sprytny sposób konkurować właśnie z TVNowskim „Top Model”. W końcu nowa produkcja z prawdziwym pięknem powinna bardziej przemówić do zwykłych telewidzów. Przedstawione będą bowiem zwykłe Panie, a nie te często katujące się dietą o nieosiągalnej dla większości społeczeństwa figurze.
Dokładnie mówimy o show „Curvy models”, który nawet na zachodzie jest nowością. Premierą miał w październiku na antenie niemieckiego RTL2 (format zakupili też Holendrzy). Ogólnie kandydatki na modelki wykonują tutaj różne zadania i są oceniane prze czteroosobowe jury, składające się z mentorów (będą m.in. sesje zdjęciowe, czy pokazy w bieliźnie i sukniach ślubnych). Ciekawe jednak jak w pełni wyglądać będzie polska formuła programu, bo spodziewam się większej ilości krótszych odcinków podczas jednej serii (w oryginale 5 po 120 minut).
Tak naprawdę jedyną potwierdzoną informacją poza samym powstaniem programu jest obecność w nim znanej głównie z „Rancza” i „Pierwszej miłości” aktorki Elżbiety Romanowskiej. Co w kontekście np. prowadzenia show może być bardzo dobrym pomysłem dodającym w tym wypadku naturalności.
Teraz pozostaje tylko kibicować Polsatowi i czekać na pierwszą edycję, która już wiosną 2017 roku. Ponieważ sam pomysł jest świetny. Może wreszcie sprawi, że i kanon piękna, jeśli chodzi o modelki w naszym kraju, trochę się zmieni. Tym samym na upartego „Curvy models” można uznać za coś misyjnego, choć przed producentami czeka na pewno wybór dobrego tytułu programu dostosowanego do naszego kraju i ciekawych bohaterek (ale o to drugie zupełnie się nie obawiam).

