Każda historia ma swój koniec. Oto dowiadujemy się, że po 19 latach z anteny Telewizji Polskiej ma zniknąć serial „Klan”. Choć oddani widzowie będą mogli go śledzić jeszcze co najmniej do czerwca, to już zaczęli podnosić larum i złorzeczyć na dobrą zmianę w mediach publicznych.
Telewizja Polska obecnie pracuje nad przygotowaniem projektu, który zastąpi „Klan” w paśmie po „Teleexpressie”. Najprawdopodobniej będzie to pełen przepychu „Złoty wiek”, którego inspiracją do powstania było niezwykle popularne tureckie „Wspaniałe stulecie”. Dyrektor TVP1, który ostatnio przedłużył umowę ze scenarzystami „Klanu” na kolejne 90 odcinków, chciałby żeby z szacunku do widzów ten znany od lat serial, został w programie TVP do końca roku, ale zwraca przy okazji uwagę, że to projekt „przemijający” („tego typu seriale są oglądane, ale to nie buduje wartości telewizji na przyszłość).
W tym sensie nie trudno z nim się nie zgodzić. Zawsze jest moment tzw. zmęczenia materiału. Zarówno aktorzy, producenci, jak i widzowie dochodzą do tego, że widzieli już wszystko, a opowiadana historia przestaje ich interesować. Jednak „Klan” miał być może jeszcze sporo do zaoferowania. W telewizji śledzi go średnio 2 mln widzów i serial ten o dziwo zyskuje ostatnio na popularności (co w przypadku 19 lat nadawania może być na naszym rynku ewenementem). Do tego dochodzi spore zainteresowanie Internautów, którzy z powodu różnych obowiązków nie mogą oglądać „Klanu” w tradycyjnej porze emisji i od ponad miesiąca nie mają dostępu do tego serialu w sieci.
To właśnie brak nowych odcinków w Internecie rozpoczął spekulacje o tym, że najprawdopodobniej jesteśmy bliscy końca „Klanu” (złośliwi mówili, że to przez zaangażowanie scenarzystów w sprawy polityczne i np. scenę na temat 500zł na dziecko). Wtedy jednak ludzie z TVP tym plotkom zaprzeczali, a teraz pewnie po głębszym zastanowieniu, zdecydowali się jednak zdjąć serial z ramówki. Co ważne to kolejna tego typu decyzja po wycofaniu się z pokazywania (ciągle trwającej) „Mody na sukces”. Jednak w jej wypadku widzowie mogli liczyć na dalsze losy swoich bohaterów w zagranicznych stacjach telewizyjnych i w Internecie.
Ostatecznie Telewizja Polska będzie musiała się przyszykować na kolejnych zawiedzionych widzów i co najmniej 2 mln osób pozbawionych jednej ze swoich ulubionych rozrywek. Tak naprawdę może być jednak jeszcze gorzej. Bo teraz spekuluje się o końcu najpopularniejszego serialu w naszym kraju („M jak miłość”). Wnioski płyną m.in. z braku jakiegokolwiek aktora z tej pokazywanej od 17 lat produkcji, na prezentacji nowej ramówki TVP. To jednak już byłoby chyba za dużo, no ale przecież Telewizja Polska miała nie przejmować się wynikami oglądalności, tylko tworzyć coś bardziej wartościowego (ku uciesze stacji komercyjnych). Także „Plebanio” wróć.
Aktualizacja: Powstał już KOK, czyli Komitet Obrony Klanu, który wystosował już w sprawie końca emisji serialu specjalną petycję do władz TVP.

