Podczas gdy Telewizja Polska szuka formatów, które przyciągną większą publiczność, TV Puls i Polsat mogą się tylko śmiać i cieszyć z tego, że TVP zrezygnowała z kabaretów. Bo jakby nie oceniać popularnych grup kabaretowych w naszym kraju, to ich obecność w ramówce jest gwarantem sukcesu.
Pierwszą próbą Pulsu z kabaretami były powtórki pojedynczych skeczy w odcinkach. Prawdziwym przełomem okazała się jednak informacja, że to stacja aspirująca do dołączenia do wielkiej czwórki (TVP1, 2, TVN i Polsat) przeprowadzi transmisję z XIX Mazurskiej Nocy Kabaretowej.
Ostatecznie kabarety na żywo przyciągnęły do Pulsu 8 lipca 1,27 mln widzów. Może nie brzmi to tak, jak np. 3,02 mln kabaretów podczas Polsat Hit Festiwalu, albo średnio 2,33 mln niedzielnego cyklu „Kabaret na żywo”, ale i tak przełomowo w historii stacji.
Przynajmniej na 1 minutę przy XIX Mazurskiej Nocy Kabaretowej na Pulsie zatrzymało się już 4,51 mln widzów. Poza tym warto odnotować 11,12% udziałów w rynku (drugie miejsce w najlepszym czasie antenowym), a także 16,5% udziałów i pierwsze miejsce wśród widzów bezpłatnej naziemnej telewizji cyfrowej. Nawet powtórka cieszyła się dużą popularnością (7,55% udziałów ogólnie i 12,56% udziałów w dvb-t).
Dla Pulsu to ewidentnie wyjątkowa sytuacja. W końcu średni udział tej stacji w pierwszym półroczu 2017 wyniósł 2,93%. Dlatego nie dziwi kolejna inwestycja w imprezę kabaretową.
Już w sobotę 5 sierpnia o 20 czeka nas relacja z IX Zielonogórskiej Nocy Kabaretowej. Wystąpią m.in. Kabaret Rewers, Pod Wyrwigroszem, Chyba, Formacja Chatelet, Jerzy Kryszak, czy Stanisław Tym.
Puls znowu liczy na sporą widownię, a głównym rywalem tego dnia powinny być lekkoatletyczne Mistrzostwa Świata z Londynu, które transmitować będzie TVP1 (odwieczne starcie w telewizji rozrywka kontra sport). Najbardziej denerwująca może być jednak Dwójka, która tak, jak to robi w ostatnim czasie, postawi na godzinę starszej gali kabaretowej (tym razem z 2015 roku). Bo ile można udawać, że wciąż pokazuje się kabarety, gdy tego się nie robi?

