Skoro ogromny sukces na wiosnę odnieśli „Mali giganci” TVNu, to Polsat już w trakcie jego trwania zaczął szukać formatu, który pozwoli również im powalczyć o tę samą widownię (ponad 3 milionową). Ostatecznie padło na show „Superdzieciak”, w którym swoje umiejętności zaprezentują uczestnicy w wieku od 4 do 16 lat. Emisja programu rozpocznie się w październiku, a jego naturalnymi ramówkowymi konkurentami mają być „Mam Talent” i „The Voice of Poland”.
Polsat decydując się na ten program od razu postanowił zrobić wszystko by uniknąć podejrzeń o ewentualne wykorzystanie dzieci i komentarze o chorej ambicji ich rodziców. Gwarancją tego ma być to, że każdy uczestnik „Superdzieciak” otrzyma od stacji stypendium na rozwój swojego talentu. Na finalistów czeka jednorazowo 5 tysięcy złotych, ale i tak najbardziej opłacalne będą oczywiście trzy pierwsze miejsca (100 tysięcy, 50 tysięcy i 30 tysięcy złotych).
Uczestników ostatecznie ma być 40, a stacja wyemituje również materiały z ich domów rodzinnych (pewnie by bardziej nas wzruszyć i przekonać do niektórych dzieci). Coraz więcej wiemy również o gwiazdach, które będą oceniać dzieci i wspierać ich podczas trwania programu. Prowadzącymi będą muzyk Wojciech „Łozo” Łozowski i aktorka Katarzyna Ankudowicz (dla których to pierwsza tego typu rola), a panel jurorski stworzą były bokser Dariusz Michalczewski, aktorki Magdalena Stużyńska i Roma Gąsiorowska oraz idol młodzieży Dawid Kwiatkowski.
To właśnie on wywoła na pewno największe emocje. Sięgnięcie po Dawida oznacza chęć na zdobycie dużej oglądalności wśród osób młodych (którzy przekonają rodziców do przełączenia na Polsat) oraz dość rzadko spotykaną sytuację kiedy to tak naprawdę wciąż nastolatek oceniać będzie niewiele młodszych od siebie uczestników. Pytanie czy taki pomysł się sprawdzi?
Jednak jurorzy to nie wszystko, bo w informacji prasowej mogliśmy przeczytać także o 100 specjalistach z najróżniejszych dziedzin sztuki, kultury, sportu, a także pedagogów pomagających przy realizacji programu. Oby więc „Superdzieciak” nie skończył jako kolejne show, w którym wygrywa śpiew lub taniec, bo jest szansą by najmłodsi pokazali jak radzą sobie chociażby w graniu na mniej popularnych instrumentach, czy właśnie w sporcie (ciekawe jak zaprezentować na scenie np. talent skoczka narciarskiego?). Tylko mam nadzieję, że Dariusz Michalczewski nie będzie musiał oceniać młodych adeptów boksu bijących się dosłownie o serca widzów i jurorów.
