Przyzwyczaiłem się już trochę do tego, że w sieci pojawia się coraz więcej fake newsów. Informacji niesprawdzonych, wyssanych z palca, na bardzo różne tematy. Dość często dotycząc one mediów, a najczęściej Telewizji Polskiej. Tej już się dostało za zmiany w „Jaka to melodia” i wyrzucenie Roberta Janowskiego, co zupełnie się nie sprawdziło, a sprawiło, że prezes Kurski zapowiedział pozwy przeciwko szerzącym nieprawdę.
Później sytuacja się powtórzyła w przypadku ewentualnego końca serialu „Na dobre i na złe”. Jednak teraz kolejny tabloid bierze się za temat następnej legendarnej już produkcji Telewizji Polskiej, ogłaszając, że jesteśmy blisko jej usunięcia z anteny. Czy można w to wierzyć?
Tabloid za główny argument przemawiający za zakończeniem „M jak miłość” podaje masowe odejścia aktorów. Poza tym dowiadujemy się, że „widzowie są rozjuszeni ostatnimi wydarzeniami w produkcji TVP” oraz, że „chodzą głosy, że M jak miłość będzie miało swój koniec”.
To już 17 lat od kiedy „M jak miłość” pojawia się na Dwójce. Serial wychował wręcz całe pokolenie i nawet jeśli narzekaliśmy na amatorskie aktorstwo (w niektórych przypadkach) to nie przeszkadzało to w notowaniu przez tę produkcję wysokiej oglądalności.
No właśnie oglądalność to najmocniejszy argument, wręcz od razu obalający plotkę tabloidu. Byłoby wprost nie do wyobrażenia, gdyby Telewizja Polska zrezygnowała z tak popularnego serialu. „M jak miłość” wciąż jest tydzień, w tydzień najpopularniejszym programem w polskiej telewizji i to w badaniach Nielsena, na które tak narzeka prezes TVP.
W zasadzie jedyne tygodnie gdy przegrywa z konkurencją, to te gdy gra piłkarska reprezentacja Polski! Przykładowo odcinek z 12 września miał 5,59 mln widzów i zdystansował drugie „Barwy szczęścia” o blisko 2 mln telewidzów!
Dobra oglądalność przekłada się wymiernie na zarobki z reklam. To „M jak miłość” jest najdroższą pozycją dla reklamodawców w ramówce całej Telewizji Polskiej. Półminutowy spot bez rabatów to koszt 81,9 tysiąca złotych. Co więcej to podwyżka o 14,1 tysiąca niż rok wcześniej!
To wszystko sprawia, że możemy mówić w tym wypadku o fake news. Nikt w TVP nie rezygnowałby z „M jak miłość”. Mogliby i wymienić wszystkich aktorów w produkcji, ale i tak chcieć dalej ją kontynuować. Nawet jeśli czasy gdy padł rekord oglądalności (2005 rok i 12,6 mln widzów) serial ma za sobą.

