Niektórzy mówią, że Rosja to stan umysłu. W końcu przedstawicielom Zachodu trudno czasem zrozumieć to, co dzieje się w tym wielkim kraju. Ważnym nurtem w państwie Władimira Putina jest ewidentnie poczucie, że cały czas jesteśmy potęgą oraz wyjątkowo silnie utrwalana polityka historyczna. Jednak w tej drugiej kwestii czasem można przesadzić.
Szczególnie gdy wciąga się w to bądź, co bądź propagandową, telewizję publiczną. Tak było już w kwietniu. Wtedy Rossija 1 w „Tańcu z gwiazdami” postawiła na układ taneczno-wojenny. Mieliśmy więc tancerza w mundurze żołnierza Wehrmachtu z karabinem i przerażoną całą tą sytuacją kobietą (jego taneczną partnerkę). Ostatecznie na szczęście wojak przejrzał na oczy i zwycięża miłość do Żydówki, ale też nie na długo, bo dziewczyna pod koniec tego układu zostaje zastrzelona.
Jakby na to nie patrzeć, wyjątkowa rozrywka dla mas, spotęgowana przez ogromne wzruszenie publiczności, której przypomniano tak ciężki fragment historii. Do tego sukces, bo 40 punktów od jury. Jednak byli tacy, którym nie do końca się to spodobało, ale nie ze względu na przesadne przedstawienie, a ekstremizm i ocieplanie wizerunku nazistowskich Niemiec.
Teraz jednak przechodzimy do tego co niedawno zdarzyło się również w rosyjskim tańcu, ale tym razem na lodzie. W końcu nie często się zdarza, żeby żona rzecznika Władimira Putina występowała w pasiakach stylizowanych na te z obozów koncentracyjnych. Do tego z żółtą gwiazdą Dawida i w układzie do wyjątkowej muzyki z oskarowego „Życie jest piękne” Roberto Benigniego.
Skandal jak się nie patrzy, a publiczność znów zachwycona, jak to w rozrywkowym błahym programie można poruszyć taką kartę historii. Przypomnieć okrutne czasy i usłyszeć od tańczącej w nim Pani „Pokażcie to dzieciom. Nasze dzieci powinny pamiętać o tych okropnych czasach”.
Tylko ciekawe czemu cały czas tańczą przypominając o tych Niemcach, a o swoich zbrodniach ani słowa? Wiem, wiem, pytanie retoryczne, ale to dopiero byłaby niezapomniana rozrywka dla pamiętających wojnę na całym świecie.
Mimo wszystko porównując to co pokazuje w telewizji Rosja, widzimy, że przynajmniej u nas nie jest jeszcze aż tak źle. Można tam wspominać coś o propagandzie w „Wiadomościach”, ale przynajmniej nas taką rozrywką nie karmią. Oby tak pozostało, a nie że to tylko tak jest, na razie.

