Pakistan, Azerbejdżan, Kazachstan, Egipt, Armenia, Grecja, Białoruś, a teraz Turkmenistan. Te kraje dawno wyprzedziły Polskę. Dlaczego? Mają lub są w przygotowaniu swojej satelity telekomunikacyjnej. Nie wynajmują od firm zagranicznych transponderów by nadawać krajowe kanały telewizyjne. Wyżej wymienione państwa postanowiły zainwestować w przyszłość (gwarantowane 15 lat działania) i niezależność. Natomiast my nawet nie wiemy czy przyznane nam podczas Światowych Konferencji Radiokomunikacyjnych pozycje 15,2E i 50E na satelitę dla Polski są aktualne.
Wróćmy jednak do tytułowego Turkmenistanu. Od kilku tygodni na orbicie działa już satelita TurkmenAlem/MonacoSAT (pozycja 52E, którą kiedyś przyznano Monako). Z informacji technicznych warto dodać, że waży 4707 kilogramów i może wykorzystywać 38 transponderów (na kanały telewizyjne, radiowe i Internet), z czego 12 należy do Monako. Posiada również trzy wiązki sygnału: zachodnią, wschodnią i MENA (Bliski Wschód i Północna Afryka). Zachód i wschód jest tu wyjątkowo sprawą umowną, gdyż wygląda na to iż bardziej na wschodzie leży Wielka Brytania, niż spora część Polski.
W chwili obecnej działają dwa transpondery (12264 V 27500 DVB-S2 i 12303 V 27500 DVB-S2) w wiązce zachodniej, na których znajduje się 7 stacji z Turkmenistanu w wysokiej rozdzielczości i 4 radia. Oznacza to, że programy te bez problemu można spokojnie odbierać w naszym kraju na antenach 80 cm (są pozytywne raporty z nawet mniejszych czasz). Oczywiście najciekawszy jest Turkmenistan Sport HD (jedyny nie będący upscalem). Kanał ten pokazuje nie tylko najróżniejsze lokalne zawody (także młodzieżowe), ale przede wszystkim to za co w normalnym kraju Europejskim trzeba sporo zapłacić.
Choć satelita wystartowała już w samej końcówce sezonu piłkarskiego, stacja z Turkmenistanu zdołała pokazać na żywo kilka spotkań włoskiej Serie A, finał pucharu Anglii, finały Ligi Mistrzów, Ligi Europy, czy mecze eliminacyjne Euro 2016. Do tego dochodzi NBA, NHL, Formuła 1 i powtórki innych spotkań piłkarskich również z Anglii. Obecnie większość ramówki zajmują Igrzyska Europejskie w Baku. Ogólnie mówiąc raj dla wszystkich szukających sportu za darmo z satelity i do tego dostępny bez problemu w całej Europie.

Takie postępowanie nadawcy może rozwścieczyć niektóre platformy cyfrowe, ale one nie mają za dużo do powiedzenia w przypadku Turkmenistanu. Podobnie jak inne kraje tamtego regionu (np. Irak, Afganistan) nikt tam nie przejmuje się za bardzo kwestią praw autorskich. Poza tym możliwości zmian są niewielkie. Przejście na wiązkę wschodnią utrudniłoby tylko odbiór w północno-wschodniej części naszego kraju, a jeszcze bardziej poprawiłoby sygnał np. w Anglii. Co ciekawsze wiązka MENA nie pokrywałaby samego Turkmenistanu więc również odpada. Jedyne opcje po interwencji Zachodu to ewentualne kodowanie stacji, na co rząd Turkmenistanu może być niewzruszony (dla nich to może być pokaz siły skoro we własnym kraju mimo startu satelity nakazali usunąć anteny z domów).

Obecność Turkmen Sport HD to bardzo dobra wiadomość, szczególnie w czasach gdy kanały nielegalnie i bezpłatnie emitujące sport znikają z orbity. W tej chwili do wyboru jest w zasadzie tylko Kurdyjski Duhok TV (57E) i stacje z Tadżykistanu: Johannamo TV, Safina TV, 1-Tojikston (75E). Reszta wymaga ogromnych czasz, które tradycyjny Polak nie ma szans wystawić np. na balkonie. Dlatego cieszmy się i korzystajmy szczególnie, że kolorytu całej sprawie dodaje jakość HD. Jeśli nie lubimy sportu to i tak spróbujmy odebrać oba pakiety chociażby dla poznania kultury tego egzotycznego dla nas kraju i programu Turkmenistan nadawanego m.in. w języku angielskim.

