Jeszcze niedawno publikowałem listę darmowych polskich programów dostępnych z satelity. Wśród nich znajdował się także TV Puls. Niestety decyzją właściciela już od 10 lutego będzie to program kodowany. Dlaczego tak się stało?
Zeszły rok był najlepszym jeśli chodzi o oglądalność stacji. W dobrych wynikach pomogła przede wszystkim naziemna telewizja cyfrowa. Obecność Pulsu na jej drugim multipleksie sprawiła, że stacja z najmniejszej dostępności, z nadających dotychczas analogowo kanałów, dotarła do widzów prawie całego kraju. Nie można oczywiście zapominać o tym, że Puls otrzymał również możliwość nadawania swojego drugiego programu, co też mogło w oglądalności pomóc.
Ważna w 2013 roku była dla Pulsu ramówka. Otóż stała się ona ciekawsza, sięgnięto po dobre filmy, także te z ostatnich lat, seriale (jak chociażby Spartakus), ale przede wszystkim postawiono na ofertę dla dzieci. Żaden z dotychczas dostępnych kanałów w naziemnej telewizji cyfrowej w tak dużej ilości ich nie emitował. Konkurencją może być więc dopiero ruszający w tym roku TVP ABC (choć docelowo ma się skupiać na audycjach dla mniejszych dzieci). Dobra oglądalność sprawiła, że i reklamodawcy bardziej zainteresowali się stacjami, a to z kolei pozwoliło na kolejne inwestycje w ramówkę. I tu jak „grom z jasnego nieba” pojawia się informacja o kodowaniu.
Oferta stacji była więc więcej niż dobra jak na kanał darmowy na satelicie. I właśnie bezpłatne nadawanie satelitarne jest często hamulcowym stacji. Otóż wiele producentów filmów, seriali, reality-show itd. wymaga, aby nie były one dostępne za darmo. Telewizję satelitarną można oglądać w wielu innych krajach, niż ten docelowy (w tym wypadku Polska). A to oznacza, że zapewne proponowali oni Pulsowi swoje gorsze produkcje. Sprawa kodowania, jest więc negatywna z punktu widzenia widza, ale skoro jest on w naziemnej telewizji cyfrowej to de facto nadal będzie bezpłatny, a ramówka będzie na pewno lepsza.
Czy istnieje jednak ryzyko, że spowoduje to spadek oglądalności Pulsu? W jakimś stopniu tak. Przykładem może być Viva, która po wielu latach darmowego nadawania satelitarnego została zakodowana. Badania oglądalności pokazały, że ze stacji muzycznej o największej widowni spadli niżej w rankingu. Jednak Puls w odróżnieniu od Vivy jest właśnie w naziemnej telewizji cyfrowej. Poza tym zapewne znajdzie się on w niedrogich pakietach każdej z platform cyfrowych. Nie można również zapominać o zasadzie must-carry. Mówiącej, że jako jeden z kanałów dostępnych analogowo, musi być wszędzie szeroko dostępny. Ilość osób korzystających tylko z bezpłatnej oferty satelitarnej również nie jest ogromna. Tak więc mam nadzieję, że wbrew pozorom w tym wypadku zakodowanie sygnału może stacji pomóc
