TVP straci na mundialu

TVP straci na mundialu

To już dziś! Największe piłkarskie święto. Start Mistrzostw Świata, imprezy na którą kibice czekają cztery lata (ba biorąc pod uwagę udział naszej reprezentacji czekaliśmy ostatnio nawet 12 lat). Na logikę zyskać może więc Telewizja Polska, która będzie transmitować wszystkie spotkania i dołączyła do naziemnej telewizji cyfrowej bezpłatnie TVP Sport.

No właśnie na logikę, bo realia są zupełnie inne. Bądźmy szczerzy. Na sporcie się nie zarabia. Owszem są reklamy, które możemy wszędzie władować, ale nie rekompensują one ciągle rosnących cen za prawa do transmisji i włożonej własnej promocji tego wydarzenia.

Pozostaje więc zysk wizerunkowy. To, że w oczach kibiców jest się lepsza stacją. Choć z drugiej strony gdy Polak widzi coś co mu się daje, uznaje to za pewnik i nie zastanawia się ewentualnymi kosztami nadawcy (przecież rozporządzenie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji dawno włączyło Mistrzostwa Świata i mecze Polaków do imprez, które muszą być pokazane bezpłatnie).

Jak to więc możliwe, że nawet gdyby wszyscy Polacy zasiedli przed telewizorem podczas meczów Polaków, to wciąż TVP by nie zarobiła? Reklamy musiałyby by być jeszcze droższe, na poziomie wręcz nieosiągalnym dla reklamodawców, a to spowodowałoby jeszcze większe straty finansowe.

No dobrze, ale my tu o stratach finansowych, a to przecież Telewizja Polska. Medium, które powinno się tym nie zajmować, a zajmować chociażby misją. Brak zarobku na imprezie sportowej jest tu więc wliczony w działalność. Tyle, że warto zauważyć jedną kwestię. Na sporcie (a dokładnie największych imprezach piłkarskich) raczej już nigdy jakakolwiek telewizja nie zarobi. A może tylko stracić w oczach kibiców kombinując z pay-per-view.