Wielkanoc na remis

Wielkanoc na remis

Po raz kolejny sprawdza się formułka Święta, święta i po świętach. Także w telewizji, która robiła wszystko, by to z nimi spędzić tę Wielkanoc. A czy im się to udało?

Można polemizować. Bo rekordów oglądalności nie było, a większość najpopularniejszych programów wyemitowano dopiero w lany poniedziałek, gdy większość z nas już wróciła od rodziny, do swoich domów (tylko dwie pozycje w pierwszej dziesiątce pokazano w niedzielę).

Największym hitem okazał się podobnie jak w Boże Narodzenie film emitowany na Polsacie. Jednak tym razem 3 miliony widzów zgromadził nie Kevin, a premierowa polska komedia „7 rzeczy, których nie wiecie o facetach” (dokładnie 3,25 mln).

Dawno nie było też tak, by pierwsza czwórka programów w wynikach oglądalności należała do różnych stacji telewizyjnych. A tym razem drugim najpopularniejszym był odcinek „Rolnik szuka żony” na Jedynce (3,1 mln), dalej „Fakty” TVN (2,87 mln) i „Familiada” na Dwójce (2,5 mln).

Wygląda więc na to, że można ogłosić, że były to święta na remis. Bez stacji telewizyjnej, która zdecydowanie, by wygrała. Wśród najpopularniejszych programów 4 to propozycje TVP1, trzy Polsatu, dwie Dwójki i jedna TVNu. Sytuację wyrównują jednak widzowie z grupy komercyjnej 16-49 lat. Tu TVN ma cztery programy, podobnie jak Polsat. Zaś Jedynce i Dwójce pozostały łącznie dwa.

Zaskakuje więc tylko jedna informacja. O tym, że pomimo informacji o rezygnowaniu z oglądania telewizji, nasze odbiorniki włączaliśmy dłużej niż w poprzednie święta. Tym razem 5 godzin, 27 minut i 24 sekundy, czyli aż o 9 minut i 11 sekund dłużej!