Dotychczasowe plotki właśnie się potwierdziły. To Cyfrowy Polsat zwyciężył w przetargu na pokazywanie piłkarskiej Ligi Mistrzów i Ligi Europy od sezony 2018/19 przez trzy lata (i to na wyłączność). Oznacza to, że prawa straciło konkurencyjne nc+, dla którego europejskie rozgrywki piłkarskie były ostatnio główną atrakcją oferty sportowej.
I tą atrakcją będą, ale tylko przez najbliższy sezon. Tak jak siatkarska Liga Mistrzów w Polsacie. Oto mamy bowiem swoistą wymianę na rynku praw sportowych. Wymianę, przy której należy się zastanowić, kto traci więcej.
Naprawdę trudno wyobrazić sobie Polsat bez wszystkich najważniejszych rozgrywek siatkarskich. To ta stacja, wraz ze swoimi kanałami sportowymi, wypromowała siatkówkę. Szeroko transmituje ligę polską kobiet i mężczyzn, właśnie europejskie puchary i rozgrywki reprezentacyjne (z Ligą Światową, mistrzostwami świata na czele). Jednak tym razem postanowiono postawić bardziej na piłkę nożną.
Nc+ bez piłkarskiej Ligi Mistrzów, to też nie będzie to samo. Szczególnie, że w ostatnich latach ta platforma traci w zasadzie wszystkie prawa piłkarskie. Po wejściu Eleven Sports nie ma już ligi włoskiej, francuskiej, hiszpańskiej. Bez europejskich pucharów pozostanie tylko liga polska, angielska, czy puchar Hiszpanii. Fani piłki od dłuższego czasu się zastanawiają, po co tak dużo płacić za pakiet Canal+, a teraz dostali tylko kolejny argument.
Dlatego to nc+ może stracić więcej. Nie tylko abonentów. Potrzebuje przecież zbudować ekipę ekspertów siatkarskich (których większość jest w Polsacie), którzy w ciekawy i właściwy sposób skomentują nowo zakupione rozgrywki.
Cyfrowy Polsat zainwestował większe pieniądze, ale je miał po przegranym przetargu na mecze reprezentacji Polski z TVP. Teraz to sobie odbije, choć jeszcze nie wiadomo jak wyglądać będzie oferta za oglądanie piłkarskich europejskich pucharów. Spekuluje się o tzw. season pass, czyli opłacie dającej dostęp do całego sezonu (w stylu obecnego już Tenis Premium z Wielkimi Szlemami). Do tego dojdą pewnie transmisje w otwartej stacji, na których można zarobić z reklam.
Najgorsze dla klientów spragnionych piłkarskich emocji jest to, że prawdopodobnie wciąż trzeba będzie posiadać dwie platformy satelitarne. No właśnie prawdopodobnie.
Wspomniany Tenis Premium pokazał, że można zarobić więcej oferując pakiet kanałów zarówno dla posiadaczy Cyfrowego Polsatu, jak i nc+. Jeśli na taki sposób dystrybucji wpadłby Polsat, byłby to niewątpliwie przełom w kwestii piłkarskich praw sportowych w naszym kraju.
Tylko otwartym pozostaje pytanie ile kosztować będzie pakiet sezonowy (czy 100 złotych, czyli według badań granica tego co mogą wydać abonenci, czy więcej)? Jeśli za dużo, to najwyżej przerzucimy się na bezpłatne kanały satelitarne i naziemne (choć i tu nastąpią zmiany, bo prawa traci np. niemiecki ZDF).
Aktualizacja: Season pass-u ma nie być. Natomiast w informacji UEFA podano, że przetarg wygrał Viasat, co okazało się błędem, bo po czasie poprawiono na Polsat License Limited.

