Kto z nas nie miał takiej sytuacji. Oglądamy wieczorem ciekawy program w telewizji i jesteśmy po prostu trochę zmęczeni dniem, czy całym tygodniem. No i w którymś momencie film, dosłownie nam się urywa. Zapadamy w błogi sen, z którego budzi nas albo piszcząca plansza testowa w środku nocy, albo rano zauważamy, że telewizor ciągle gra.
Wydawać by się mogło, że to coś zwyczajnego. Jednak dla lekarzy może to być już sygnał alarmujący. Winna nie jest więc telewizja, czy to jaką treść oglądamy (może przecież być na tyle nudna, że po prostu zaśniemy), ale czasem nasz organizm.
Z badań japońskich naukowców z Uniwersytetu w Hiroszimie wynika, że powodem zasypiania przed telewizorem może być nadciśnienie. Wzięto pod uwagę 2,4 tysiąca ludzi w wieku pomiędzy 40, a 60 rokiem życia. Wyszło, że właśnie ci chorzy na nadciśnienie zasypiają średnio o 18 minut wcześniej.
Wyniki ujawniono podczas Europejskiego Kongresu Towarzystwa Kardiologicznego i od razu powiązano właśnie z oglądaniem telewizji. Zresztą nie pierwszy raz, bo przecież były już artykuły o tym, że oglądając telewizję umrzesz, nie mówić już o pogarszającym się wzroku przy nocnym korzystaniu z telewizora.
Mimo wszystko takich wskazań nie należy ignorować. Jeśli więc zauważymy, że szybciej zasypiamy przed telewizorem warto zacząć (jeśli jeszcze tego nie robimy) mierzyć sobie ciśnienie. Tak aby potwierdzić lub wykluczyć hipotezę o nadciśnieniu.
Jeśli nic nam nie jest to wróćmy do oglądania naszego ulubionego programu nocą, albo po prostu nagrajmy sobie to co nas interesuje i obejrzyjmy w bardziej dogodnej porze. Tak aby w pełni wypoczętym iść do pracy i nie narzekać na nasze zdrowie.

