Naprawdę ciężko jest w naszym kraju wejść na rynek z czymś tematycznie związanym z religią. Oczywiście nie dlatego, że nie ma popytu, czy osób zainteresowanych i wierzących. Po prostu rynek, szczególnie medialny, jest wręcz zawładnięty przez Ojca Tadeusza Rydzyka.
Istne imperium z Naszym Dziennikiem, Radiem Maryja i Telewizją TRWAM ma tak naprawdę pojedynczych konkurentów (pisałem przecież o takim magazynie jak „Cuda i objawienia”, są pojedyncze mniejsze rozgłośnie, a stosunkowo dobra Religia.tv TVN wycofała się z rynku), którzy nie mają szans liczyć na takie poparcie społeczne.
No właśnie, poparcie. Problemem mediów redemptorysty jest to, że budzą one skrajne emocje. Są ludzie, którzy im całkowicie wierzą, wspierając je finansowo i są Ci (według badań stanowiący większość), którzy je krytykują i narzekają m.in. na ich upolitycznienie. To właśnie do tej ostatniej grupy powinna idealnie trafiać inna telewizja. Taka po prostu o religii.
I w taki sposób przechodzimy do polskiej wersji stacji TBN. Dla niezorientowanych to największa chrześcijańska stacja na świecie starająca się przekazywać nadzieję i słowo Chrystusa. O planach wejścia tej marki na nasz rynek słyszeliśmy już w 2015 roku, ale oficjalnie całość ruszyła 30 listopada 2016 roku. Co ciekawe sporo osób takiego faktu nawet nie odnotowało.
Od początku w ramówce TBN zapowiadano seriale, filmy, dokumenty, a nawet programy rozrywkowe, sportowe, czy muzyczne. Początek może nie był idealny (głównie ze względu na zasięg i słabą promocję), ale i tak kanał ten dostępny jest zarówno w nc+, jak i Cyfrowym Polsacie (w kablówkach miał nadawać w HD).
Teraz zaprezentowano wakacyjną ramówkę TBN. To już od początku brzmi ciekawie biorąc pod uwagę to, że największe stacje w tym samym czasie stawiają głównie na powtórki. Mniejszy, tematyczny kanał ma zawalczyć o widownię m.in. programem „Punkt zwrotny”, w którym Anna Świątczak rozmawia z ludźmi, których życie niesamowicie się zmieniło (pokonali np. różne uzależnienia). Poza tym zapowiedziano chociażby naukę angielskiego, czy autorską listę przebojów dla młodzieży z ciekawymi piosenkami hip-hopowymi, soulowymi, czy metalowymi.
Jeśli więc narzekacie np. na Telewizję TRWAM, to naprawdę polecam zapoznać się ze stacją TBN, bo wprowadza ona potrzebną świeżość jeśli chodzi o kanały religijne w naszym kraju. A każda dodatkowo oglądając ją osoba na pewno pomoże im pozostać na naszym trudnym rynku jak najdłużej.

