Na razie uratowani?
Wiemy jak to już jest w świecie współczesnego Internetu. Liczy się przede wszystkim tempo publikowania informacji, nawet kosztem niedokładnego sprawdzenia źródeł. W końcu czytelnicy zapamiętają gdzie dany news pojawił się jako pierwszy i więcej osób wejdzie właśnie tam, a serwis zarobi lepsze pieniądze z reklam. Dlatego od pewnego czasu mówi się o dziennikarskich robotach. Przyszłość to bowiem zastąpienie części dziennikarzy właśnie robotami. Algorytmami komputerowymi, które stworzą teksty ze zbitek słów


