Znowu przestraszyli się meczu
Jeszcze nie tak dawno pisałem o sprytnym sposobie amerykańskich stacji telewizyjnych na to, by nie tracić widzów. Przypomnę, że w opisach programów popełniano błędy (literówki). Dzięki temu odcinek serii, który mógłby nie cieszyć się taką popularnością (głównie przez transmisje sportowe w konkurencyjnych stacjach), nie wliczał się w średnią oglądalność całego sezonu. Pomysł ciekawy, ale oszukujący przede wszystkim reklamodawców. U nas stosuje się natomiast metodę omijania. Omijania to znaczy przesunięcia ciekawego,


