Transmisje Ekstraklasy oficjalnie w Canal+, Eurosport2 i … w Internecie

Rekordowa kwota za prawa do transmisji piłkarskiej Ekstraklasy, mistrzowski pokaz umiejętności negocjacyjnych MP&Silva i pozostanie najwyższej klasy rozgrywkowej na platformie nc+. To najlepsze podsumowanie długiego procesu walki o Ekstraklasę. Na trzy tygodnie przed rozpoczęciem nowego sezonu wiemy już wszystko. Przez najbliższe cztery lata 6 spotkań w kolejce pokazywać będzie Canal+, a dwa Eurosport 2 (piątkowe i poniedziałkowe o 18). Jest też mała niespodzianka, ale po kolei.

Kiedy okazało się, że włoski pośrednik w sprzedaży praw sportowych MP&Silva zapłacił około 150 milionów złotych rocznie za transmisje Ekstraklasy wielu było zachwyconych decyzją spółki Ekstraklasa. Kluby miały już zapewnione pieniądze, a to zagraniczna firma musiała się męczyć by inwestycja w polską piłkę im się zwróciła. Początkowo wydawało się to niemożliwe, ale sposób w jaki przeprowadzono negocjacje okazał się mistrzowski.

Całą Ekstraklasę podzielono na trzy pakiety i już w listopadzie zeszłego roku, największym graczom na naszym rynku medialnym, wysłano zaproszenia do udziału w przetargu. Na początku 2015 trwały natomiast rozmowy indywidualne z oferentami. Jednak pod koniec maja jedynym chętnym została platforma nc+. Jak to więc możliwe, że posiadając jednego chętnego, który proponował podobno 110 milionów rocznie udało się wycisnąć ponad 150 milionów?

Po pierwsze pojawiła się stacja straszak, czyli Eleven Sport tworzony przez ludzi z MP&Silva (nc+ miała więc już jakiegoś rywala). Po drugie coś od siebie dołożył Eurosport2 (transmitujący mecze na 22 kraje i mający nowe kierownictwo, któremu najwidoczniej zależało na naszej lidze). Natomiast po trzecie zdecydowała ilość praw sprzedanych nc+.

Jeśli dokładnie przejrzymy informację prasową o zakupieniu praw do Ekstraklasy zauważymy, że cenę podwyższono ze względu na pokazywanie wszystkich spotkań w Internecie dla każdego z abonentów nc+ oraz kontrakt z Daily Motion. Konkurent YouTube założony w marcu 2005 roku również transmitować będzie mecze piłkarskiej Ekstraklasy (dokładnie dla widzów zagranicznych). Przypadku w tym nie ma żadnego bo ten serwis Internetowy należy do grupy Vivendi, czyli większościowego udziałowca nc+.

Tym samym to właśnie prawa Internetowe (na cały świat) podniosły wartość całego produktu jakim jest Ekstraklasa, a przedstawiciele MP&Silva z satysfakcją mogą mówić, że „polski rynek telewizyjny się otworzył i ożywił, pokazując swój międzynarodowy potencjał”. Przecież oni nie tylko na transmisji naszej ligi zarobili, a jeszcze ruszają niedługo z własnymi kanałami transmitującymi m.in. piłkarską ligę włoską i francuską.