Jakiś czas temu przyglądałem się kwestii młodego pokolenia (z którego tylko 23% umiało umiejętnie korzystać z wyszukiwarki Internetowej). Teraz pora na przyjrzenie się dorosłym w Polsce, a przyczynkiem do tego jest raport OECD „Dorośli, komputery i rozwiązywanie problemów”.
Kiedyś słyszałem podobno autentyczną historię z jednego z polskich urzędów. Pracująca tam Pani bardzo negatywnie zareagowała na wymianę monitorów. Gdy dokładnie się ją spytano o to w czym leży problem, odpowiedziała że przecież tak dobrze uporządkowała sobie ikonki na pulpicie, a teraz będzie to musiała robić od nowa. Okazuje się, że ten absurdalny przykład doskonale ilustruje wiedzę wielu Polaków o nowoczesnych technologiach.
26% przebadanych Polaków nie miało nawet podstawowej wiedzy w korzystaniu z jakichkolwiek urządzeń. To znaczy nie potrafiło wpisywać tekstu przy pomocy klawiatury, klikać myszką, przenosić nią plików z jednego miejsca na drugie i podkreślać tekst w edytorze takim jak Word. Z tego powodu znaleźliśmy się na przedostatnim miejscu wśród 40 rozwiniętych krajów, które przebadało OECD. Za nami byli tylko Włosi (27%), a nieznacznie wyprzedzili nas Koreańczycy z południa (25%, choć dla nich to może jeszcze większy wstyd gdyż mają najszybszy Internet na świecie), Słowacy (24%) i Hiszpanie (23%).
Równie źle wygląda sytuacja osób w wieku 55-65 lat. W Polsce z podstawowymi zadaniami np. przed komputerem poradziło sobie 49% z nich. W ten sposób jesteśmy trochę w lepszej sytuacji niż znowu Koreańczycy (36%) i Słowacy (47%). Tu jednak nie możemy się dziwić, bo akurat szkolenie seniorów z zakresu nowoczesnych technologii w naszym kraju dopiero raczkuje, a osoby starsze pomoc w tym względzie otrzymują tylko od swoich dzieci, czy wnuków.
Co może być powodem tak złych wyników naszego kraju? Okazuje się, że zauważono zależność pomiędzy oczytaniem, a umiejętnościami korzystania z nowoczesnych technologii. To także przecież przemawia przeciwko Polakom. Skoro 19 milionów z nas w 2014 roku nie przeczytało żadnej książki, to jak możemy wymagać świetnych procentów w tym badaniu. Co więcej w Polsce prędzej usłyszymy, że to np. komputer zabiera nam czas na czytelnictwo. Problem w tym że skoro tyle przed nim siedzimy to czemu nie jesteśmy w pierwszej trójce liderów w badaniu OECD.
Można się zastanawiać czy zadania wybrane przez OECD nie były za trudne (w końcu w bardziej skomplikowanych zadaniach radziła sobie tylko 1/3 badanych z wszystkich 40 krajów). Postawiono bowiem przede wszystkim na rozwiązywanie problemów (a wiadomo jak Polacy czytają ze zrozumieniem). Przygotowano np. scenariusz, w którym respondent starał się o pracę w Internecie. Jego zadaniem było m.in. przejrzenie portali oferujących pracę i sprawdzenie, które z nich są dodatkowo płatne.
Polaków, którzy są ekspertami w dziedzinie obsługi nowoczesnych urządzeń i których wyniki tych badań mogły rozzłościć, chcę uspokoić. Nasz kraj okazał się być jednym z najbardziej zróżnicowanych. To znaczy pomimo wielu osób całkowicie nie radzących sobie z technologią są i tacy, którzy wypadli na tle 39 innych krajów znakomicie. W jaki sposób przekonać nasze 26% do podszkolenia się z zakresu nowoczesnych technologii? Może zadziała na nich informacja, że ludzie radzący sobie bez problemu np. z komputerem zarabiają średnio o 9% więcej (na godzinę). Choć może wszyscy powinniśmy zacząć samodoskonalenie od przeczytania kilku książek.
