Olana rocznica Powstania?

Pamiętacie co mieliśmy rok temu? W 70 rocznicę Powstania Warszawskiego spot upamiętniający to wydarzenie pojawił się w godzinę „W” równocześnie w m.in. Polsacie, TVNie, TV Puls, TVN7, TTV, Puls2, Fokus TV, Polo TV, Eska TV. Na jego emisję do końca nie zgadzała się Telewizja Polska, tłumacząc że to tylko „gest … pusty, by nie powiedzieć wręcz fałszywy”, gdyż tylko u nich pojawia się tyle programów związanych z Powstaniem. Wtedy sytuację załagodziło PZU wykupując czas reklamowy w stacjach TVP tuż przed 17.

Wczoraj mieliśmy już 71 rocznicę, a zeszłoroczne słowa ludzi z Woronicza niestety w pełni okazały się prawdą. Tylko TVP przygotowała dla swoich widzów właściwą lekcję historii, a inne stacje ogólnopolskie dostępne na naszym rynku wyszły z założenia, że skoro rocznica nie jest okrągła to nie trzeba się wysilać (wystarczy przygotować ramówkę dla osób, które są przeciwne gloryfikacji przegranego powstania).

W Jedynce mieliśmy przez cały dzień pojawiający się cykl krótkich felietonów „Miejsca. Powstanie Warszawskie”, a o 20:30 transmisja z koncertu, w którym nawet prezydent elekt śpiewał piosenki powstańcze (warto dodać, że dzień wcześniej pokazano dokument fabularyzowany „Powstanie Warszawskie” i film „Miasto ruin”). Natomiast Dwójka zaserwowała widzom dramat biograficzny „Baczyński” i dokument „Umrzeć za Warszawę”.

Jak w takim razie rocznicę Powstania uczcił Polsat i TVN? Na tym pierwszym szalały m.in. kabarety z sopockiej nocy kabaretowej 2014 i „Świat według Kiepskich” (rzeczywiście było się z czego śmiać). Zaś na drugim raczono nam m.in. komedią romantyczną „Moja wielka Grecka wycieczka” (w sam raz na kryzys) i melodramat „Noce w Rodanthe”. Dobrze, że chociaż w serwisach informacyjnych coś wspominali. U innych uczestniczących w zeszłorocznej akcji ze spotem nie lepiej (TVN7 nie zrezygnował z pasma komediowa sobota, w TV Puls dzień jak co dzień plus komedia „Córka mojego szefa”, dokumentalny Fokus zajął się ciekawszą historią „Dynastii Tudorów” i broni Hitlera, a o Polo TV i Esce nawet nie wspominam).

Ktoś stwierdzi, że specjalnie wybrałem pewne pozycje programowe by jednych oczernić, a innych pochwalić (bo przecież w programie TVP też był kabaret). Jednak nie o to chodzi. Jakoś TVP potrafiła uszanować rocznicę i nawet pomimo obecności w ramówce Dwójki płockiej nocy kabaretowej, zwyczajnie jej nie wyemitować (w ostatnim momencie postawiono w zamian na wyjątkowy polski film „Chce się żyć”). Pewnie jak później sprawdzimy oglądalność okaże się, że to nie programy o powstaniu miały większą oglądalność. Zgadzam się więc, że stacje komercyjne nie miały obowiązku czcić rocznicy, ale w takim razie po co była zeszłoroczna akcja ze spotami? Pewnie taki sprytny wybieg PR’owy.