Rolnik wybierze tym razem nie tylko żonę

Rolnik wybierze tym razem nie tylko żonę

Jeden z tabloidów grzmi ze swojego nagłówka. „Wielkie zmiany w Rolnik szuka żony. Fani nie będą zachwyceni”. Pierwsza myśl? Pewnie coś w formule programu. Jednak jak to zwykle bywa po wczytaniu się w treść chodzi o coś zupełnie innego.

Dokładnie daty emisji kolejnych odcinków. Już jeden nie pokazano w planowanym terminie, ze względu na zwycięski finał siatkarskich mistrzostw świata. To jednak dopiero początek zmian. W najbliższą niedzielę znów to sport będzie górą, a dokładnie mecz piłkarskiej reprezentacji Polski z Włochami w Lidze Narodów.

Taka korekta oznacza przesunięcie finału i końca całego sezonu przynajmniej o tydzień. Przynajmniej, bo niedziela to też wieczór wyborczy. Przy okazji pierwszej tury wyborów samorządowych zaplanowano go na 20:55 – 21:35, czyli emisja odcinka popularnego reality show TVP1 przesunie się tym razem o co najmniej 20 minut. No, a przecież w wielu miejscach kraju niewykluczona jest druga tura 4 listopada. Co również wpłynie na korekty w ramówkach telewizyjnej Jedynki i Rolnik szuka żony.

Jedno jest pewne. W te dwa dni Rolnik wybierze nie tylko żony, ale też swoich przedstawicieli w samorządzie. Pytanie czy fani programu aż tak lubują się w polityce, aby dla mów z podziękowaniami poszczególnych komitetów (głównie zwycięskich) czekać dłużej na swój ulubiony reality show?

To w pewnym sensie niezrozumiałe. W końcu i tak największa oglądalność to moment podawania wyników sondaży (do tego tym razem takich samych we wszystkich konkurencyjnych stacjach). W takim wypadku wystarczyłoby już po czymś takim przenieść się do tematycznego kanału informacyjnego. Dokładnie TVP Info, które również jest bezpłatne w naziemnej telewizji cyfrowej.

Rolnik byłby o czasie. Wyborcy byliby zadowoleni, a być może emisja takiego programu w czasie gdy konkurencja jeszcze rozmawia o wynikach wpłynęłaby pozytywnie na oglądalność. No, ale tego się przynajmniej tym razem nie dowiemy. Prawdopodobnie stacje nie wierzą w chęć widzów do przełączania między kanałami. Za to w taki sposób powstaje ramówka Frankenstein. Bez pomocy prezenterów (przecież tak niedawno wrócili), którzy zakomunikują nam zmiany w programie, bylibyśmy wciąż zaskoczeni.