Od lipca dostępna jest w Polsce naziemna telewizja cyfrowa. W tym artykule spróbuję napisać o kulisach całego procesu przejścia z sygnału analogowego na cyfrowy ponieważ zauważyłem, że większość dziennikarzy skupiło się na samym informowaniu chociażby o potrzebnym sprzęcie, zapominając o historii cyfryzacji. A przecież zmiana nadawania nie była łatwa, gdyż dotyczyła 10mln ludzi, którzy odbierali tylko telewizję analogową.
Historia
Wbrew pozorom naziemna telewizja cyfrowa w Polsce nie jest czymś nowym. Jej testy rozpoczęły się już 12 lat temu w 2001 roku. Jeśli mówimy o telewizji cyfrowej w Polsce słowo “testy” jest jak najbardziej na miejscu. Problem rozpoczęcia docelowego nadawania bywał przekładany, omijany przez kolejne rządy. Tak naprawdę oficjalnie wszystko ruszyło 30 września 2010 roku. Trudno więc znaleźć inny kraj, w którym emisja testowa trwała tak długo. Co najważniejsze, na początku prowadzona była w systemie MPEG2. Podczas gdy ostatecznie zdecydowano się na MPEG4. To co dotyczyło bezpośrednio odbiorców to sprawa kompatybilności sprzętów do obu systemów. Telewizor lub przystawka (nazywana często STB lub dekoderem) nie działa z późniejszym systemem. Tak więc kupując sprzęt MPEG2 nie odbierzemy MPEG4. Oznacza to, że osoby, które kiedyś rozpoczynały zabawę z naziemną telewizją cyfrową musiały pozbyć się już tamtego sprzętu. Oczywiście jest możliwość stosowania w nim kart transkodujących, ale nie działają one z większością urządzeń, a jeśli już zadziałają to nie obsługują kanałów HD.
Najbardziej zmiana ta odczuwalna była w województwie podkarpackim. Dziwnym trafem to tam najdłużej trwały testy w MPEG2. Co oznacza, że część odbiorców z tego rejonu kupowała sprzęt, który po roku lub 2 latach już nie działał. W ten sposób obłowiło się też wiele firm, przedsiębiorców sprzedając taki urządzenia. Nie musieli oni także nic zwracać, gdyż mogli się tłumaczyć, że to są nadal testy i nie ma wytycznych jakie musi spełniać odbiornik naziemnej telewizji cyfrowej. Ostatecznie pojawiły się one, ale zdecydowanie za późno.
W testach pojawiało się wiele różnych programów, nie tylko telewizyjnych. Testowano Jedynkę, Dwójkę i Trójkę Polskiego Radia, ale ostatecznie z tego zrezygnowano, natomiast cyfryzacja radia to oddzielny temat.
Ze stacji telewizyjnych testowano m.in. Polsat Sport HD, Canal+Sport 3D (ze względu na pierwszą w historii polską transmisję w 3D), TVP HD, TVN Warszawa, Polsat HD, TVP Sport i TVN+1. Jakby tego było mało testy trwają nadal. Obecnie w Warszawie testowo można odbierać TVN HD.
Zapraszam do odwiedzania bloga i zapoznania się z kolejnymi częściami artykułu Cyfrowa porażka? Gdzie opiszę m.in. zmieniające się koncepcje wprowadzania naziemnej telewizji cyfrowej, podział tortu medialnego (czyli ofertę programową) i kampanię informacyjną na temat cyfryzacji.
