TV TRWAM ma już blisko 13 lat i od początku swojego istnienia nie korzysta z Nielsena (badającego poprzez telemetry widownię telewizyjną w naszym kraju). Stąd wszystkie wyniki oglądalności kanału Ojca Tadeusza Rydzyka są wyłącznie szacunkowe. Pod koniec 2014 roku stwierdzono, że średnia miesięczna oglądalność TRWAMu wynosiła 53 tysiące widzów (co pozwoliło stacji uplasować się na 20 miejscu wśród najpopularniejszych w naszym kraju). Jednak od jakiegoś czasu TV TRWAM stawia na własne, podobno niezależne badania ankietowe. Właśnie opublikowano te najnowsze, z których wynika, że aż 9,5 miliona Polaków jest widzami TRWAM. Czy tak jest w rzeczywistości?
Najpopularniejszym programem w polskiej telewizji w zeszłym roku była transmisja z meczu piłkarskiego Polska-Irlandia. Osiągnęła ona 9,14 mln widzów. Jeśli więc porównamy tę liczbę z widzami TRWAM z badania ankietowego od razu stwierdzimy, że coś jest tu nie tak. To jednak nic bo widownia stacji religijnej i tak spadła, gdyż w badaniu rok wcześniej jej liczbę szacowano na uwaga 10,8 mln. Skąd więc biorą się więc tak duże liczby?
Całą analizę należy zacząć od metodologii całego badania. Po pierwsze w odróżnieniu od urządzenia telemetrycznego zbierającego dane, skorzystano z wywiadów bezpośrednich z respondentami. Po drugie w badaniu wzięła udział rzeczywiście reprezentatywna liczba ankietowanych (1265, czyli tak jak trzeba powyżej 1000), ale dobranych losowo-warstwowo i przy przemieszczaniu się metodą ustalonej ścieżki. Po trzecie instytucją badającą był Europejski Instytut Studiów i Analiz (pochodzący z Lublina, którego właścicielem jest Europarlamentarzysta Prawa i Sprawiedliwości).
Najciekawszy w tym wszystkim jest wbrew pozorom punkt drugi. Metoda ustalonej ścieżki w praktyce wygląda tak, że ankieter zaczyna swoje badanie od jakiegoś wybranego adresu zamieszkania, a kolejne wywiady przeprowadza w co n-tym okolicznym mieszkaniu. W taki sposób teoretycznie jest możliwe przeprowadzenie badania w dzielnicy jakiegoś miasta gdzie rzeczywiście znajdziemy zwolenników chociażby Telewizji TRWAM (o co nawet w tym wypadku nikogo nie podejrzewam).
No dobrze, ale skąd 9,5 miliona? To już czysta matematyka, a raczej statystyka. Z 1265 badanych 1087 (czyli 85,9% zadeklarowało, że ogląda telewizję). W tej grupie 30% (czyli 326 ludzi) to widzowie TV TRWAM. Skoro więc według zastosowanych danych Głównego Urzędu Statystycznego mamy 36957061 Polaków w wieku powyżej 4 latach (badani przez Europejski Instytut również mieli więcej niż 4 lata) to TRWAM może liczyć na 9534922 widzów! Tylko w takim razie na koniec pozostawię jedno pytanie. Skoro według Nielsena najchętniej oglądaną stacją w Polsce w poprzednim roku było TVP1, a w wywiadzie można było wskazać na śledzenie TRWAMu rzadziej niż kilka razy w miesiącu, to czy Jedynce nie wyszłaby liczba ponad 25 milionów widzów?
Aktualizacja: Z danych udostępnionych przez KRRiT wynika, że TV TRWAM w 2015 roku osiągnęło udziały na poziomie 0,81% (dałoby to 20 miejsce wśród najpopularniejszych stacji w kraju). Rekordowy był 12 lipca (transmisja z pielgrzymki słuchaczy i telewidzów na Jasną Górę) ze 132,2 tysiącami widzów.
