Internet dalej nie ma szans z telewizją?

10 lat to szmat czasu. Od 2005 roku Internet stał się przecież szerzej dostępny, szybszy, jego cena zmalała, a najróżniejsze aplikacje czy portale społecznościowe zaczęły angażować, poświęcające im coraz więcej czasu, społeczeństwo. Można było więc z dużą dozą prawdopodobieństwa powiedzieć, że starsze media są na straconej pozycji. Jednak okazuje się, że przynajmniej w przypadku telewizji Polska jest rynkiem co najmniej specyficznym.

Ile to się słyszy słów krytyki na temat ramówki najróżniejszych programów, albo głosów o rezygnacji z oglądania telewizji ze względu na niskiej jakości rozrywkę dla mas, a potem przychodzi do przeglądania wyników badań i okazuje się, że jeszcze telewizja nie zginęła. Co więcej rośnie w siłę.

W przeciągu ostatnich 10 lat średni dzienny czas spędzony przed telewizorem nie zmalał, a urósł o kolejne 17 minut! Polacy między 20, a 39 rokiem życia każdego dnia poświęcają średnio 3 godziny, 15 minut i 47 sekund na telewizję (to o blisko 4 minuty dłużej niż w 2005). Ludzie trochę starsi (40-59 lat) mają włączony teleodbiornik przez średnio 5 godzin, 22 minuty i 23 sekundy (to o 5 minut i 21 sekund dłużej niż 10 lat temu). Zaś seniorzy (powyżej 60 lat) notują rekordową średnią 6 godzin, 28 minut i 47 sekund (wynik aż o blisko 31 minut lepszy niż w 2005 roku).

Kryzys? Ten już minął. Tendencja spadkowa jeśli chodzi o oglądanie telewizji w Polsce skończyła się w 2012 roku. Wtedy nie efekt Mistrzostw Europy, a pojawienie się bezpłatnych multipleksów naziemnej telewizji cyfrowej sprawiło, że z roku na rok telewizja tylko zyskuje. Tak naprawdę jedynym problemem mogą być najmłodsi (4-19 lat), którzy rzeczywiście spędzają o 12 minut i 22 sekundy mniej czasu oglądając telewizję (choć w ciągu tych trzech ostatnich lat i tak zwiększyli swoje zainteresowanie telewizją o 8 minut i 46 sekund dziennie).

To w tych najmłodszych musi więc celować chcący już niedługo pojawić się na naszym rynku Netflix. Pytanie jednak jest takie czy jest to grupa, która zdecyduje się nie tylko oglądać seriale telewizyjne w Internecie (oraz produkcje własne sieciowego giganta), ale i płacić za to miesięczny abonament?