Docu soap, czy też scripted soap to inaczej telenowela dokumentalna, albo nurt prawdziwych historii podbijający serca naszych widzów. Tani, skuteczny i tak naprawdę nic nie wnoszący. Co więcej prezentowany w taki sposób jakbyśmy oglądali relację z tego co już się działo, wraz z komentarzami uczestników.
Trafia jednak doskonale do grupy komercyjnej (to znaczy osób w wieku 16-49 lat). O ile jednak dotychczas wydawało się, że swoją popularność seriale tego typu zawdzięczają porze nadawania, w której nic innego nie ma w telewizji. To teraz wszystkiemu przeczy produkcja TV4.
„Policjantki i policjanci” emitowani są w czwartki o godzinie 19. Mimo to nawet 863 tysiące widzów decydowało się na oglądanie tego serialu. Wygrana TV4 z TV Puls, czy TVN7 w tym samym czasie antenowym nie może dziwić. Ale TVP2?
Tak, wyżej wspomniana telenowela dokumentalna ma więcej widzów w grupie komercyjnej od TVP2. Co ważne przez połowę czasu emisji serialu na Dwójce pokazywany jest wyjątkowy (bo ciągle wymagający wiedzy) teleturniej „Jeden z dziesięciu”, a przez kolejne pół godziny jest powtórka „Barw szczęścia” z poprzedniego dnia.
Co można w takim razie powiedzieć o osobach oglądających „Policjantki i policjantów”. Po pierwsze jest to ponad 800 tysięcy ludzi, których w ogóle nie interesuje to co dzieje się na świecie. Wolą oglądać serial paradokumentalny od trzech głównych serwisów informacyjnych nadawanych w czasie jego emisji. Po drugie nie interesuje ich zdobywanie wiedzy (vide sytuacja z „Jeden z dziesięciu”). Po trzecie być może tęsknią za innymi produkcjami w stylu „W11”, „Detektywi”. No i po czwarte, jak już pisałem, są w większości w wieku 16-49 lat.
Tak oto powstaje portret widza, który najprawdopodobniej nie wymaga niczego od telewizji. To znaczy, żadnej misji, ba takiej produkcji nie nazywałbym nawet rozrywką. Jest to powiedzmy sobie szczerze „zabijacz” czasu. Coś co można włączyć z nudów, coś co pozwoli zapomnieć na jakiś czas o naszym życiu i problemach, coś po czym zobaczymy że jesteśmy jedną godzinę bliżej snu. I tyle. Skończyło się.
Skoro jednak telenowele dokumentalne już pojawiają się nie o 17, a później, to tylko czekać aż o 20 w „primetimie” zobaczymy najpierw jeden, a potem w następnych stacjach kolejne takie seriale. Tyle, że wtedy na ratowanie jakiejkolwiek reputacji współczesnej polskiej telewizji będzie zdecydowanie za późno. Choć czy to będzie ważne skoro widzowie chętni takiej wątpliwej rozrywki i tak zasiądą przed teleodbiornikiem? A przepraszam już jest za późno w końcu Polsat o 20, też w czwartek emituje „Zdrady”.
