Za nami pierwsza faza mistrzostw rozgrywanych w Polsce. Imprezy której większość kibiców nie ma możliwości oglądać. Wszystko za sprawą decyzji Polsatu o stworzeniu okazjonalnych kanałów Volleyball (dostępnych w zasadzie tak jak pay-per-view). Koniec tej fazy to także okazja na ocenę tego jak i gdzie pokazywany jest siatkarski mundial.
Polsat Volleyball to cztery kanały plus ten pierwszy w jakości HD. Są one w całości poświęcone mistrzostwom oraz dostępne poza Cyfrowym Polsatem u innych operatorów za dodatkową opłatą. Ta sięga od 79 do 99 złotych. Co ciekawe sama marża dla stacji ze „słoneczkiem” wynosiła początkowo ponad 92 złote. Czyli oferujący ten pakiet taniej albo wynegocjowali lepszą cenę, albo dokładają małą kwotę za swoich abonentów.
Zaraz po decyzji Polsatu o zakodowaniu mistrzostw pojawiły się informacje o bojkocie stacji. Ten wydaje się jednak, że się nie udał. Z jednej strony ze względu na obecność lubianych show (takich jak Taniec z gwiazdami, czy Twoja twarz brzmi znajomo). A z drugiej na eliminacje Euro 2016 w piłce nożnej. Zresztą wydaje się, że właśnie za pomocą piłkarzy Zygmunt Solorz stara się odkupić swoje winy wobec kibiców.
Studio przedmeczowe było bowiem dłuższe od tego dotychczasowego na TVP (choć reklamy przed meczem dłuższe), a do Portugalii pojechała, w zasadzie ekipa 5 komentatorów stacji. Co jest zaskakujące biorąc pod uwagę to, że większość meczów siatkarskiego mundialu komentowanych jest ze studia! Tym samym na dodatkowo płatnej imprezie oszczędzano, a ogólnodostępnej nie.
Wróćmy jednak do Polsat Volleyball. Co może się nie podobać na tych stacjach? Po pierwsze studio. To istnieje tylko w związku z meczami Polaków (no i w ogólnodostępnym magazynie o 23). Podczas przerw między innymi spotkaniami zamiast ciekawej dyskusji gości mamy wizytówki miast gospodarzy, czy krótkie zapowiedzi drużyn uczestniczących w imprezie (z często denerwującą muzyką) oraz plansze co zobaczymy np. jutro. Aktualizacja:w drugiej rundzie mistrzostw studia rzeczywiście jest więcej. Po drugie reklamy. Niby ich nie ma, do momentu gry naszej reprezentacji. Wtedy po meczu trzeba czekać grubo ponad 10 minut na koniec emisji spotów. No i po trzecie wybór prezentowanych gier. Może to moje zdanie, ale na kanale 1 (dostępnym w jakości HD) często nie były pokazywane najciekawsze spotkania. Za to katowano „polską grupę”.
Teraz jeszcze słówko o oglądalności. Średnio każdy mecz Polaków w Polsat Volleyball ogląda 1,25 mln widzów. Co jest wynikiem niezłym, a niektórzy mówią nawet że zliczeni są tu tylko abonenci Cyfrowego Polsatu. Dużo więcej ludzi korzysta jednak z nielegalnych internetowych transmisji. Podobno w CP zatrudniono nawet więcej osób, żeby tylko monitorować i zgłaszać takie serwisy. Tyle, że to zwyczajnie się nie udaje. Stron ze „streamami” z tych mistrzostw jest coraz więcej, a piraci tylko zacierają ręce licząc zyski (z reklam lub abonamentów).
A zagranicą? Mistrzostwa świata w siatkówce zostały prawie pominięte. Tak naprawdę przegrywają z równocześnie odbywającym się koszykarskim mundialem. Gdy szukałem ramówek stacji sportowych z całego świata, przed imprezą odbywającą się w Polsce, to na ¾ z nich widziałem tylko koszykówkę. Gdy pojawiła się oficjalna lista kanałów transmitujących siatkarskie mistrzostwa, wyjaśniło się dlaczego poszukiwania były tak trudne.
Są na nich 102 kraje (w tym 47 w Afryce gdzie zainteresowanie siatkówką jest znikome). Chwalenie się wtem i wobec, że pokazują nasz kraj w 168 państwach jest więc sporym nadużyciem. Najbardziej boli mała ilość kanałów z Europy. Do tego skupiających się w większości tylko na meczach swoich reprezentacji. Wyjątkiem jest tylko Rai Sport, który pomimo nadziei kibiców w Polsce jest kodowany na czas spotkań. Arabski beIN Sports na początku za darmo pokazał dwa mecze, a reszta była już w kanałach kodowanych.
Ja w poprzednim wpisie na ten temat starałem się podawać legalne sposoby odbioru mistrzostw. W drugiej fazie wiemy już, że zagramy w środę z USA, czwartek z Włochami, w sobotę z Iranem i niedzielę z Francją. Podczas sobotniego meczu mam nadzieję, że legalny internetowy przekaz Irib TV3 pobije rekord oglądalności.Aktualizacja: Ostatecznie spotkanie też na Irib 2 z Hotbirda (12437 H 29900 DVB-S2). Reszta osób albo już zapłaciła Polsatowi, albo będzie zapewne zastanawiać się nad legalnością VPN i korzystać z niemieckiego serwisuSportdeutschland.tv (ze wszystkimi spotkaniami), czy też bez skrupułów szukać dalej nielegalnych streamów. Bo całość imprezy ratuje tylko postawa naszego zespołu.
