Netflix pokazał naiwność współczesnych mediów

Netflix pokazał naiwność współczesnych mediów

Powiem Wam szczerze od lat uwielbiam programy iluzjonisty Derrena Browna. Z rozrzewnieniem wspominam czasy gdy odbierałem brytyjski Channel 4, a tam przez jakiś czas można było oglądać jego eksperymenty społeczne. Dlatego informacja o tym, że Netflix pokazuje jako premierę jeden z programów iluzjonisty, sprawiła że po prostu muszę o tym napisać.

Napisać głównie o tym jak łatwo media nie sprawdzają informacji tworząc artykuły. Sam w Polsce trafiłem na tekst o „nowym” najbardziej kontrowersyjnym reality show. A i zagraniczny Internet aż huczy, jakby czekał nas nieprawdopodobny przełom, zmanipulowanie człowieka do popełnienia morderstwa.

Problem w tym, że niewiele kto zauważy dość istotną kwestię. Ten „nowy” reality show miał swoją premierę, uwaga, w… 2016 roku! Tak to powtórka tego co brytyjscy widzowie już widzieli na Channel 4. Powtórka tego co ktoś wrzucił nawet nielegalnie na YouTube. Wystarczy jednak, że Netflix pokaże trailer, a już zachwytom nie ma końca.

Wniosek jest w takim wypadku tylko jeden. Błagam, dziennikarze przykładajcie się do swojej pracy. Naprawdę tak wiele wymagam? Sprawdzajcie źródła, wpiszcie chociaż nazwę programu w Internet, zobaczcie co tam Wam się wyświetli. To przecież podstawy waszego warsztatu! Wyjdzie szybciej niż tworzenie niepotrzebnych nikomu wierszówek.

Netflix rzeczywiście coś w sobie ma. Otrzymuje prawie wszędzie bezpłatną reklamę. Gdy tylko cokolwiek tam się pojawi od razu pojawiają się artykuły. Jednak te będą na miejscu dopiero później gdy jeszcze w tym roku pokazany będzie rzeczywiście nowy projekt iluzjonisty, a nie gdy rusza półtoraroczny odgrzewany kotlet.

Wracając do Derrena wiele osób jest zdania, że jego eksperymenty są wyreżyserowane i to nie prawdziwe reality show, jednak i tak każda część trzyma w niesamowitym napięciu. Dlatego mam nadzieję, że w prawdziwym nowym odcinku ponownie nas wszystkich zachwyci i zaskoczy.