Nie ma Mistrzostw nie ma zabawy

Nie ma Mistrzostw nie ma zabawy

Krótko trwała radość Telewizji Polskiej ze świetnych wyników oglądalności Jedynki. W zasadzie tylko w czasie piłkarskich Mistrzostw Świata TVP1 mogła chwalić się pozycją lidera. Teraz jednak przyszła szara rzeczywistość. A w zasadzie czarna!

Chwila spojrzenia na wyniki oglądalności z zeszłego tygodnia i aż nie można wyjść ze zdumienia. To wręcz niepojęte jak źle wypada w tym zestawieniu Telewizyjna Jedynka. O ile tydzień wcześniej w pierwszej dwudziestce najpopularniejszych programów aż 9 było z TVP1, to tym razem pozostało ich tylko pięć.

Tylko, a w zasadzie aż, bo w najważniejszej grupie wiekowej (16-49 lat) dla reklamodawców pomór jest jeszcze większy. Zaledwie jeden program. Na ostatnim 20 miejscu. No i na domiar złego to nic wybitnego, czy misyjnego, a najzwyklejsza codzienna prognoza pogody.

Tym samym Jedynka z miejsca pierwszego spada na trzecie (co wciąż może nie wydawać się czymś tragicznym). Jednak już w grupie docelowej spada również za siostrzaną Dwójkę. Tak samo jest w grupie 16-59 lat. Ba w obu już prawie dogania ich zupełnie nie wybitna ramówka TV4!

Średni spadek oglądalności o ponad połowy jest czymś niebotycznym. Czymś co pokazuje tylko mizerię działań włodarzy TVP. Całkowite skupienie się na starszych widzach, którzy ratują, choć coraz mniej udanie, ogólne słupki. Brak zainteresowania wśród osób młodych i jeszcze te serwisy informacyjne co najmniej kontrowersyjne, jeśli chodzi o treści, z neutralnego punktu widzenia.

Tu naprawdę potrzebne są zmiany. Zupełnie inna retoryka i przegląd całkowicie innych propozycji na jesienną ramówkę. Bo nikt mi nie wmówi, że misyjna TVP nie powinna spoglądać na wyniki oglądalności, bo programy nie robi dla mas. Skoro jeszcze tydzień temu tak bardzo się chwaliła rekordami w trakcie mundialu. Problem w tym, że Mistrzostwa Świata są raz na cztery lata (w tym wypadku 4 i pół roku), a do kolejnych trzeba jakoś doczekać nie widząc pleców TV4, TV Puls, czy TVN7, bo to już zmierza w kierunku kompromitacji.