W polskiej telewizji najlepsze są te sprawdzone sposoby. W końcu widzowie nie zmieniają swoich gustów. Lubią to samo od lat, więc trzeba im tylko lekko modyfikować inne programy, by odnieść sukces. Smutna diagnoza po raz kolejny się powtarza.
Gwiazdy i dzieci. Dzieci i celebryci. I tak w kółko. A ostatnim razem nawet częściej dzieci. Piękne czasy Od przedszkola do Opola, to już przeszłość. Widownia przecież była zachwycona, gdy młodzież śpiewała lub prezentowała się w najróżniejszych talent show. Dlatego TVN szybko postawił na Małych Gigantów.
Pojawienie się takiego programu okazało się być strzałem w dziesiątkę. W związku z tym TVN, jak i konkurencja nie próżnowała. Był przecież Masterchef Junior, czy już w TVP Voice Kids. Każdy z tych formatów kończył się sukcesem zarówno w telewizji, jak i w sieci (co widać chociażby po ilości komentarzy).
Nic dziwnego, że na jesieni dzieci na naszych ekranach również nie zabraknie. A przodować powinna nowa wersja tego, co już było. Mowa o Bake Off, ale ciacho. Tyle, że w wersji z małymi piekarzami.
Całość tradycyjnie na TVP2. Powtarza się też para jurorów (z ostatniej dorosłej edycji). Tylko wśród prowadzących do Marceliny Zawadzkiej dołączyła Ida Nowakowska. Na Mistrza wypieków w wieku od 8 do 14 lat czeka 25 tysięcy złotych. Oczywiście po 20 konkurencjach i pokonaniu rywali.
Młodzi piekarze nie mogą liczyć na taryfę ulgową. Babeczki, tarta warzywna, francuskie naleśniki, pizza, czy drip cake, to tylko niektóre z zadań jakie na nich czekają. Także wszystko fajnie gdyby nie jedna refleksja. Czy nie za dużo wymagamy od dzieci?
Wiadomo mają swoją pasję (nawet jeśli to nie rodzice pchają ich do telewizji), ale tak jak w Masterchef bardziej skomplikowane dania to wręcz przesada. I wszystko po to, żeby wzbudzić zainteresowania milionów. Tyle, że to samonapędzające się działania. Żeby takie programy nie powstawały, więcej osób musiałoby przestać to oglądać. A że jesteśmy w czasach gdy część widowni się starzeje, to po prostu niemożliwe.20

