Ostatnie chwile Michaela Jacksona w odcinkach

W czerwcu tego roku minęło już 6 lat od śmierci Króla Popu Michaela Jacksona. Wydawać by się mogło więc, że życie od dawna toczy się dalej i raczej nikt od czasu filmu z ostatnich prób koncertowych, czy końca głośnej sprawy sądowej przeciwko doktorowi Murrayowi, nie będzie tej kwestii rozdrapywał. Wszystkich widzów telewizyjnych czeka jednak już niedługo ogromne zaskoczenie. Oto Warner Bros Television Group przygotowuje się do nakręcenia fabularyzowanego serialu mówiącego o 16 ostatnich tygodniach życia gwiazdora. Co ważne nie jest to żart!

Całość wspierać ma na pewno promocję książki pod tytułem „Before You Judge Me: The Triumph and Tragedy of Michael Jackson’s Last Days” (w wolnym tłumaczeniu: Zanim mnie osądzicie: Triumf i Tragedia ostatnich dni Michaela Jacksona, tytuł tak sprytnie odwołujący się do piosenki „Childhood”). To właśnie na podstawie tego dzieła Tavis’a Smiley’a, którego premiera będzie dopiero w kolejnym czerwcu, oparty będzie scenariusz tego wyjątkowego serialu.

Zapytacie czemu wyjątkowego? Otóż do całego projektu podchodzę ze sporym sceptycyzmem. Oto Król Popu tak często atakowany i wyszydzany przez media, tyle czasu po śmierci pozwoli znowu komuś w mediach zarobić. Hipokryzja to mało powiedziane, bo o ile jeszcze zrozumiałe było tworzenie filmów dokumentalnych o ostatnich chwilach, czy 24 godzinach życia (niedługo po śmierci), to co powiedzieć o serialu fabularyzowanym. Śmierci w odcinkach i odgrywaniu roli konającego człowieka przez aktora, po co najmniej 7 latach od kiedy głównego bohatera nie ma już na naszym świecie.

Wiem, że w telewizji nie ma już tabu, ale czy naprawdę ktoś sądzi, że tragiczne sceny serialu przyciągną dziesiątki milionów telewidzów na całym świecie? Zawsze mi się wydawało, że życie każdego człowieka należy co najwyżej celebrować, pokazywać jego najlepsze fragmenty, czy sukcesy (to byłby dopiero materiał na kilkadziesiąt odcinków), a nie przypominać jak umierał (pewnie dosłownie minutę po minucie). Dlatego o ile sama książka jest ważna, bo zainteresuje jakąś część fanów dążących wciąż do prawdy, to czym innym jest robienie fabularyzowanej szopki na jej podstawie, którą będą mogli zobaczyć wszyscy.