Po co Google taka domena?

Przyzwyczailiśmy się do tego, że w Google znajdziemy wszystko. Po co się męczyć skoro wystarczy wpisać interesujące słowa, a świat Internetu stanie nam otworem. Miliardy stron, nieograniczona wiedza i jeszcze pomoc przy wpisywaniu, czy szczęśliwy traf. Ciekawe jednak czy był ktoś kto postanowił skorzystać z Google by dowiedzieć się jaka jest kolejność liter w alfabecie? Jeśli nie to teraz ma na to wyjątkową okazję.

Wszystko ze względu na spółkę Alphabet, która docelowo ma przejąć przedsiębiorstwa nadzorowane przez sam Google. Firma ta oczywiście stara się o najbardziej właściwą domenę do swojej nazwy i działalności. Najlogiczniejszy byłby alphabet.com, ale tu problemem pozostaje to że jej właścicielem jest BMW (prowadzące biznes polegający na wynajmie samochodów). Tym samym w starciu dwóch bogatych firm panuje zasada kto pierwszy ten lepszy, bo przecież BMW nie musi sprzedawać tak wartościowej domeny. Swoją drogą ciekawe, że tacy specjaliści od Internetu i biznesu jak Google nie pomyśleli o tym przed powstaniem Alphabet i ogłoszeniem tej nazwy (no chyba że byli pewni, że przecież wszystko da się kupić, tylko wystarczy właściwa cena).

Ostatecznie więc padło na domeną abc.xyz. W sumie logiczne, bo mamy tutaj trzy pierwsze i trzy ostatnie litery nomen omen alfabetu (poza tym abc.com również jest już zajęte przez znaną amerykańską stację telewizyjną). Teraz jednak zakupiono jeszcze inną wprost rewelacyjną domenę. To abcdefghijklmnopqrstuvwxyz.com. Podobno po to, bo w poprzedniej domenie alfabetu brakowało właścicielom Google kilku liter!

Całość można uznać za niezły żart. W końcu prędzej wyboru takiej domeny oczekiwalibyśmy po początkującym informatyku z lat 90-tych. Rzeczywiście w 1999 roku bliżej nieznany osobnik wszedł w jej posiadanie, a teraz zyskał wiele na sprzedaży dla Google. Podobno abcdefghijklmnopqrstuvwxyz.com i tak ma nie być używana, a powód jej zakupu to chęć uprzedzenia konkurencji lub innych żartownisiów.

Wyobraźcie sobie jak ktoś po odrobinie alkoholu miałby zamiar wejść na nową stronę Google i męczyłby się z 26-literową domeną (a już wpisywanie głosowe w ogóle nic by mu by dało). Wystarczy przecież jeden maleńki błąd i znowu mamy informację o tym, że nie ma takiej strony (ale szefuniu przecież ja dobrze wpisywałem). Może taki krok Google to jednak początek nowego trendu w świecie Internetu i w przyszłości zamiast coraz krótszych domen pojawiać się będą coraz dłuższe. Ja proponuję natomiast jeszcze jedną odmianę. Skoro już abcdefghijklmnopqrstuvwxyz.com to czemu nie to samo wspak. Chętnie poszukam czegoś na Elgoog.com i odwiedzę zyxwvutsrqponmlkjihgfedcba.com.