Telewizyjne randkowanie w bieliźnie

Telewizyjne randkowanie w bieliźnie

Mieliśmy już rolników szukających żon, matek chcących znaleźć wybranki dla swoich synów oraz randki przeznaczone chyba dla nudystów (bo nagie). To właśnie do tego ostatniego („Adam szuka Ewy”) najbliżej nowości wchodzącej już niedługo na ekrany tej samej stacji, bo TLC. Poznajcie „Undressed”.

Zastanawialiście się kiedyś jak powinna wyglądać idealna randka. Zdaniem twórców omawianego formatu (dokładnie Włochów) powinna ona odbywać się w łóżku, a osoby widzące się po raz pierwszy zamiast zastanawiać się jak się na nią ubrać, powinni pomyśleć jak się rozebrać. Dokładnie spędzając przed kamerami swoją pierwsze (i być może nie ostatnie) wspólne pół godziny.

Nie ma w tym żadnego przypadku, bo twórcy programu korzystają tylko z wyników badań naukowych. Z nich wynikało, że właśnie pół godziny w intymnej sytuacji wystarczy ludziom by się w sobie zakochali. Telewizja w takim razie tylko sprawdza i pomaga samotnym w odnalezieniu swojej drugiej połówki.

Tak naprawdę to rodzaj eksperymentu. Program gdzie najpierw do pokoju z łóżkiem kamerami i ekranem dołączają dwie zupełnie nieznajome osoby (nie wiem jak u nas, ale zagranicą mogą być i tej samej płci), a ich pierwszym zadaniem jest rozebrać siebie nawzajem. Potem realizatorzy mają dla uczestników kolejne zadania, które pozwalają im lepiej się poznać (nie zabraknie np. namiętnych pocałunków, czy długiego przytulania). Gdy przeznaczony dla nich czas mija następuje czas decyzji. Albo zostają w łóżku dłużej (a światła gasną pozostawiając widzów pełnych domysłów), albo jedno z nich zostawia drugie na dłużej.

Polską wersję programu pokazać ma stacja TLC (zresztą słynąca z różnych kontrowersyjnych formatów) na jesieni. Na pewno warto przed ostateczną oceną takiego show obejrzeć przynajmniej jeden z jego odcinków, ale wydaje mi się, że skończy się tak jak z inną audycją, w której pary wchodziły do pomieszczania i po jakimś czasie oceniały swój seks. Sensacyjnie było, ale prawie każdy już o jego istnieniu zapomniał.