Disco polo w „Sprawie dla reportera”, rozrywka przy okazji ludzkiej tragedii i przede wszystkim prezes Kurski dopuszczający się nikczemnych metod poprawienia oglądalności TVP. Te wnioski płyną z wczorajszego artykułu serwisu plotkarskiego Pudelek. Tylko, że zamiast sensacyjnego doniesienia i epokowego odkrycia, skończyło się na ośmieszeniu samej strony z informacjami o celebrytach i pokazaniu ich jakże dalekiego braku profesjonalizmu.
Owszem nie powinniśmy wymagać niczego wielkiego od Pudelka. Teksty piszą tam pewnie osoby stawiające swoje pierwsze kroki w szeroko rozumianym świecie dziennikarskim (co tylko pokazuje jak ta profesja w naszym kraju spada na łeb, na szyję), które szukają sensacji i oczekują wzmożonej aktywności Internautów to komentujących. No ale jednak nie czyta ich grupka fanów, a mocno ponad dwa miliony prawdziwych użytkowników, którzy pewnie się do tego nie przyznają.
No i właśnie wczoraj ktoś piszący na portalu plotkarskim postanowił wyciągnąć takiego typowego asa z rękawa. Najświeższą informację (co z tego, że pochodzącą sprzed trzech tygodni), która rozgrzeje wszystkich do czerwoności. „Kurski walczy o oglądalność TVP: W „Sprawie dla reportera” wystąpił … Zenon Martyniuk”.
W tak zatytułowanym artykule czytamy m.in. „występ Martyniuka miał uatrakcyjnić dyskusję o chorym na nowotwór oczu Franciszku … najbardziej zachwycona była Elżbieta Jaworowicz, która usiłowała śpiewać i dyskretnie podrygiwać w rytm muzyki”. Do tego dołączono film z samym występem z playbacku. Także przekaz jasny zabawa z tragedii, płaczący ojciec chorego dziecka i zniechęcenie do oglądania TVP. A jak było naprawdę?
Wystarczyła przecież odrobina przyzwoitości by sprawdzić dostępne na ten temat źródła. A w tych jak byk mamy zapowiedź występu gwiazdy disco polo, który zresztą wspiera akcję zbierania pieniędzy na operację chorego chłopca (ten co ciekawe pomimo zaledwie 9 miesięcy uwielbia teledyski Zenona i do nich zasypia). Do tego już w następnym tygodniu, właśnie w tej sprawie, ma się odbyć koncert charytatywny, w którym wystąpi również znany i lubiany gwiazdor tego nurtu muzyki, Marcin Miller.
Już na marginesie pozostaje dodać, że to nie pierwszy występ muzyczny w „Sprawie dla reportera”. Chociażby w 2011 roku mieliśmy Ivana Komarenkę, a w styczniu inną grupę disco-polo „Piękni i młodzi”. Tak więc można być przeciwko Jackowi Kurskiemu, związanej z nim formacji politycznej, można nie cierpieć tzw. muzyki tanecznej, ale przecież trzeba mieć w sobie zwykłą ludzką przyzwoitość by nie robić afery tam gdzie jej nie ma. W Telewizji Polskiej niestety możemy trafić już na elementy propagandowe, ale jak nazwać w takim razie propagandę, którą właśnie zaprezentował Pudelek?

