Test – dekoder naziemny T-HD 1000 – część 1

Test – dekoder naziemny T-HD 1000 - część 1

Dekoder T-HD 1000 to jeden z dekoderów oferowanych przez Cyfrowy Polsat do usługi Tv Mobilna. Jest to więc zasadniczo zwykła przystawka (tzw. set top box) do naziemnej telewizji cyfrowej, ale posiadający kilka różniących go od innych, tego typu, sprzętów funkcji.

Z jednej strony pozwala na odbiór dodatkowo płatnych 8 stacji telewizyjnych i 12 radiowych (już sama obecność radia w telewizji naziemnej może być wyróżnikiem T-HD 1000). Dzieje się tak ze względu na wbudowany system kodowania Irdeto, który krótko mówiąc odkodowuje te programy, które zwykłe odbiorniki widzą jako zakodowane. Więcej o samej Telewizji Mobilnej znajdziecie tutaj.

Oprócz tego T-HD 1000 można podłączyć do Internetu. Dzięki temu mamy możliwość oglądania bezpłatnych materiałów znajdujących się w wypożyczalni Ipla. Ta funkcja wymagałaby jednak poprawy, gdyż o wiele ciekawiej by to wyglądało, gdyby każdy z użytkowników mógł od razu zamawiać filmy, czy seriale dodatkowo płatne. A tego, czyli wypożyczalni VOD w naziemnej telewizji cyfrowej na razie brakuje.

Samo zainstalowanie dekodera nie jest trudne wystarczy podpiąć kabel antenowy, podłączyć go do telewizora (kabel SCART, albo HDMI) oraz za pomocą zasilacza do prądu. Zaraz potem przechodzimy przez pierwszą instalację. Tutaj wybieramy język menu, a także źródło, z którego mają zostać wyszukane programy (są to dwa wejścia antenowe i antena wbudowana). W tym momencie muszę ostrzec przed jedną rzeczą. Jeśli „TAK” znajdzie się przed więcej niż jednym ze źródeł znalezione zostanie więcej tych samych stacji (np. trzy TVP Info). Na szczęście dekoder usuwa te powtórkowe.

Wybieramy tu również czy chcemy szukać wszystkie kanały, czy tylko niekodowane (pomijając te z oferty płatnej). Niestety nie ma możliwości odznaczenia opcji porządkowania kanałów według operatora. Co oznacza, że później to nie my będziemy decydowali jaką stację znajdziemy po wciśnięciu na pilocie „jedynki”. Domyślnie, co nie dziwi, pierwszą stacją jest Polsat, a drugą TV4. Opcję tą odznaczyć można dopiero w drugim wyszukiwaniu, wchodząc w utawienia.

Ostatecznie, gdy całą instalację przeprowadziliśmy poprawnie na ekranie pojawi się informacja o tym ile kanałów znaleziono, którą potwierdzamy przyciskiem „OK” na pilocie i już możemy cieszyć się odbiorem telewizji naziemnej. Pierwsze co rzucać się może w oczy (poza wspomnianą już numeracją) to wyraźne informacje o oglądanym programie wyświetlane prawie na połowie ekranu. To jednak może być bardzo przydatne osobom starszym, ponieważ w wielu dekoderach to skrótowe EPG nie ma tak dużej czcionki. Informacje te oczywiście szybko znikają, ale za pomocą „OK” możemy znowu je wyświetlić, a także zobaczyć jakie następne audycje są planowane na interesującym nas programie. Muszę więc stwierdzić, że cały elektroniczny przewodnik po programach (wraz z linią upływu czasu) wygląda bardzo poprawnie. Niestety czasami jest problem z wyświetlaniem programu na więcej niż 24 godziny i trzeba pokombinować, aby mieć przewodnik po programach na więcej dni. Należy wybrać na pilocie EPG i przesuwać informacje przyciskiem w prawo, aż pojawi się informacja o 7 dniach do przodu. Co gorsze należy powtórzyć tą operację na każdym multipleksie. A jak widać takie działanie nie zadowoli osób słabo radzących sobie z nowoczesną technologią.