Naprawdę trudno uwierzyć w to co się stało. 9 grudnia wyemitowany zostanie prawdopodobnie ostatni odcinek „Mody na sukces”. Choć w USA powstało ich o wiele więcej, to Telewizja Polska rezygnuje z tego wiekowego serialu. A powód takiej decyzji jest prozaiczny. Chodzi o zbyt wygórowane warunki finansowe zagranicznego producenta.
Sam nigdy nie byłem stałym widzem „Mody na sukces”, ale w pewnym sensie rozumiem wzburzenie fanów serialu. Otóż ta, czasem niedorzeczna, opera mydlana to prawdziwy symbol polskiej telewizji. Sporo ludzi nie pamięta wręcz czasów bez sagi rodu Forresterów. Emisja „Mody…” rozpoczęła się w naszym kraju 5 września 1994 roku, a mimo to wpisywała się w zmiany po transformacji ustrojowej. Od początku przyciągnęła wszystkich chcących zobaczyć życie w Stanach Zjednoczonych (w tym piękne posiadłości), a szaleństwo na punkcie tego serialu nie było mniejsze od wcześniej pokazywanej „Dynastii”.
Być może najważniejsze było to, że historia prezentowana w serialu (pomimo wielu zawiłości) wciągała widzów. Ze względu na ilość odcinków, wiele osób nie wyobrażało sobie rezygnacji z jego oglądania (nawet po 20 latach, gdyż to najdłużej emitowany serial w naszym kraju). Tym samym rodzina stworzona przez zagranicznychscenarzystów stawała się bliska, a codzienne włączenie TVP1 w trakcie emisji „Mody na sukces” było dla widzów rytuałem.
Mimo grupy oddanych widzów oglądalność serialu spadała. Wiązało się to zapewne z pojawieniem się konkurencji (zarówno nowych stacji telewizyjnych, jak i innych również polskich seriali), częstymi zmianami w ramówce, jak i po prostu zmęczeniem materiału (zaczęli się pojawiać nowi bohaterowie, a niektóre pomysły twórców przestały być zaskakujące).
Fani serialu szybko zauważyli to, że „Moda na sukces” zaczęła być traktowana przez TVP coraz bardziej po macoszemu. Zamiast 10 odcinków w tygodniu obecnie mamy 4 (a od wspomnianego grudnia 0). Poza tym opóźnienie pomiędzy tym co pokazywane jest w USA, a w Polsce znowu rośnie. Choć dotychczas tylko zastanawiano się nad możliwością rezygnacji z emisji serialu w naszym kraju, teraz polski fan klub ma już pewność. Nie będzie kolejnych odcinków, bo nie ma możliwości w tym momencie zdążyć z tłumaczeniem i nagraniem lektora. Serial co najwyżej może wrócić, ale po krótszej lub dłuższej przerwie.
Mimo wszystko patrząc na komentarze Internetowe można stwierdzić, że większość z takiej decyzji Telewizji Polskiej jest zadowolona. Skończy się bowiem absurd w stylu wykopywania swojej żony z grobu (po kilku latach) by zobaczyć, że dalej żyje (o dziwo miała się bardzo dobrze). No i nie będzie trzeba się orientować w drzewie genealogicznym przystojnego Ridge’a. Bardzo prawdopodobne jest też to, że mamy jasny sygnał, iż seriale z częstym policzkowaniem wyszły z mody, a Ameryka nie jest już dla nas światem obiecanym.
Zaraz pojawiły się też komentarze nawiązujące do piosenki Vox’u „Rycz mała rycz” i być może jest to trafny opis fanów serialu po decyzji TVP. Pozostaną im bowiem tylko powtórki lub nielegalne ściąganie odcinków z Internetu (swoją drogą ciekawe jak duży należy mieć dysk, żeby przechować na nim ponad 6920 odcinków?).Jednak tak jak pisałem na sprawę należy spojrzeć szerzej. Jeśli rezygnacja z „Mody na sukces” będzie ostateczna, to możemy mówić o zakończeniu pewnej epoki w polskiej telewizji.
