Coraz bardziej zbliżamy się do najważniejszego sportowego wydarzenia roku, dla polskich kibiców. Oczywiście piłkarskich Mistrzostw Świata w Rosji. Zbliża się więc czas gdy twarze naszych reprezentantów nie będą znikać z naszego ekranu (ze względu na masę właśnie nagrywanych reklam), a kolejne to firmy spróbują zarobić w różnoraki sposób zarobić na tej imprezie.
Pierwszy serial już jest. Miniserial, czyli typowa reklama będąca przerwą w programie. Pamiętacie zapewne Piąty stadion. Produkcję przygotowaną specjalnie przy okazji Mistrzostw Europy w Polsce i na Ukrainie przez markę piwa. Produkcję, która była na tyle dobra, że przygotowywano dalsze sezony (także na żywo i także przy Mistrzostwach Świata 2014).
Siłą serialu był humor i obecność znanych aktorów w pubie z kibicami. M.in. Tomasz Karolak, Piotr Adamczyk i Weronika Książkiewicz. Trójka, która teraz wraca przy Trzeciej Połowie (do tego Cezary Pazura, Hanna Konarowska i Wojciech Mecwaldowski), producenta paliw i jednego z oficjalnych sponsorów reprezentacji.
Obie produkcje łączy też ścieżka dźwiękowa. Ale już nie zawartość. Nie jest tak śmiesznie. A nawet statystów jest w pubie po prostu mało (jakby chciano przyoszczędzić). Do tego dochodzą wstawki np. z jednego ze stadionów, gdzie aktorzy grają w piłkę. Przygotowane jakby na szybko, wręcz amatorsko jak na obecny poziom produkcji zarówno telewizyjnych, jak i Internetowych.
Ba całość po prostu się dłuży. Odcinek trwa jak czasem normalne seriale, 22 minuty. No i przywodzi na myśl fabułę, z paradokumentów (tylko z profesjonalnymi aktorami). Mamy przecież rozstanie, oświadczyny i scenkę podrywu w barze.
Jaka więc może być przyszłość Trzeciej Połowy? Po prostu wyemitują przygotowane odcinki, o których pewnie jak najszybciej zapomnimy. No i potwierdza się opinia, że każda kolejna wersja jakiegoś pomysłu jest coraz słabsza. Piąty Stadion miał tych serii 7. A to można uznać za ósmą.

