Nie udało się zahipnotyzować widzów

Nie udało się zahipnotyzować widzów

Hipnoza miała być hitem wiosennej ramówki TVNu. No właśnie miała, bo już widać, że nim nie jest. A wyniki oglądalności to tylko potwierdzają. Czyli nie udało się zahipnotyzować widzów.

W sumie sam byłem zaskoczony tym, że TVN postawił na Hipnozę. Program, który nie zachwycał nawet w wersji zagranicznej. Po prostu jakieś tam wygłupy przed kamerą i publicznością, spowodowane podobno zahipnotyzowaniem uczestników. A i tak od początku mówi się tylko o możliwościach aktorskich niektórych osób tam występujących i braku wiary w rzeczywistą hipnozę.

Potwierdzać to może jedna z Panów znany chociażby z serialów paradokumentalnych. I nawet jeśli rzeczywiście nie gra tu roli,to trochę smutne, że kolejny program w tej ramówce musi się ratować ludźmi już występującymi w innych produkcjach, czyli łaknących sławy. Tak jakby mało było chętnych do wzięcia udziału w tym dziwnym eksperymencie.

Nie pomaga nawet osoba Filipa Chajzera, który dwoi się i troi by pokazać jak fajnym programem jest Hipnoza. A jeśli TVN twierdzi, że hipnoza działa, to przecież mogliby mieć o wiele lepszą oglądalność sprawiają, że nasze oczy staną się ciężkie, a po pstryknięciu palcami miliony ludzi bez przerwy oglądałyby ich program.

A ponieważ tak nie jest, najwięcej widzów zgromadził pierwszy odcinek. Z ciekawości hipnozę oglądało wtedy 1,6 mln widzów. Tydzień później było już 1,39 miliona, a za trzecim razem 1,2 miliona. Bardziej istotne jest jednak to, że hit ramówki przegrywa z całą konkurencją, czyli Jedynką, Dwójką i Polsatem.

Czyli możemy być już raczej pewni, że drugiej serii nie będzie. No chyba, że ktoś zahipnotyzuje najważniejsze osoby decyzyjne w TVNie, które jednak uratują tą produkcję na kolejne lata.