TVP już wie ile zarobi na SMS-ach!

Jak wszyscy wiemy Telewizja Polska nadal ma problem z właściwym finansowaniem. Dalsze istnienie abonamentu i przekładanie prac nad opłatą audiowizualną sprawia, że nadawca publiczny większość środków musi uzyskiwać od reklamodawców. Obecnie jednak trwa przetarg na usługi SMS.

Te dla niektórych są symbolem interaktywności widza z telewizją. To znaczy, dzięki nim głosujemy na swojego ulubionego artystę, wysyłamy życzenia na sylwestra (wyświetlone później na ekranie), czy bierzemy udział w konkursach. Wystarczy bowiem wysłać krótką wiadomość tekstową (często wystarczy jedna cyfra), by poczuć że ma się wpływ na to co stanie się za chwilę w programie.

Choć wpływy z SMS-ów dla budżetu takiej instytucji jak Telewizja Polska to kropla w morzu potrzeb, to jednak inaczej do tego podchodzić mogą operatorzy. To właśnie oni wystartują w przetargu, w którym tradycyjnie wygra ten kto zaoferuje mniejszą kwotę, albo inaczej mniejszy procent zysku dla siebie. Tyle, że TVP już podała ile chce zarobić. Dokładnie 8,53 miliona złotych brutto, przez dwa lata.

No i to już może być zastanawiające. Bowiem teraz każdy kto weźmie udział w przetargu może przecież dostosować swoją kwotę do tej, którą zna. Nawet jeśli podany zostanie procent zarobku, to niewykluczone jest przygotowanie oferty bardziej korzystnej dla siebie, w razie przekroczenia 8,53 mln zł. Z drugiej strony być może podaną ją nieprzypadkowo, gdyż chciano uniknąć sytuacji gdy zgłoszenia operatorów takiej usługi przerosną oczekiwane wpływy, albo po prostu wymaga tego prawo dla spółek takich jak TVP (choć np. informacje o kwocie na temat outsourcingu pracowników Telewizji Polskiej bardzo długo ukrywano, dotarli do niej dopiero dziennikarze).

No i jeszcze jedna kwestia. Telewizja Polska chwali się wprowadzaniu nowoczesnych technologii. Jedną z nich jest nieraz opisywana przeze mnie telewizja hybrydowa (HbbTV). Ona natomiast daje możliwości głosowania przy pomocy pilota od telewizora. A co najważniejsze nie są za to pobierane żadne opłaty (chyba że liczymy tutaj abonament za Internet). Poza tym takie głosowanie jest już sprawdzone, chociażby podczas Euro 2012, czy codziennych ankiet Pytania na śniadanie. Myślę, że jednak w tej sprawie wybór SMS-ów dotyczył czego innego. Otóż dostępności. Choć ilość odbiorników przystosowanych do telewizji hybrydowej stale rośnie (już ponad 600 tysięcy), to jednak to ciągle za mało by wyniki głosowania w taki sposób uznać za wiarygodne. No ale przecież nikt nie mówi o całkowitym braku SMS-ów. Najpierw można by zacząć od połączenia obu sposobów oddawania głosów. A gdy opłata wizualna w końcu będzie gotowa, w całości korzystać z HbbTV. Bo jeśli każdy ma płacić na TVP, to przynajmniej niech nie będzie jeszcze dopłacania SMS-ami.