TVP przejmie Showmax?

najlepiej zarabiające programy

Mniej niż dwa lata wytrzymała na naszym rynku platforma wideo online Showmax. Miało być pięknie, było za to silne wejście (z Evanem McGregorem), trochę polskich produkcji, także autorskich (jak wszystko w kontekście Saturday Night Live i dalszego Ucha Prezesa), mało zagranicznych nowości i przegrana z konkurencją mimo wciskania abonamentu zarówno przez operatorów komórkowych, napoje gazowane itp.

19,9 zł miesięcznie za tę ofertę sprawiło, że zainteresowania aż takiego nie było. Szczególnie gdy na rynku są tak silne podmioty jak Netflix i HBO Go, a po piętach depczą platformowe Player, Ipla, a nawet TVP VoD. Biznes, który rozpoczął się w Republice Południowej Afryki postanowił wyjść jednak nie tylko z rynku polskiego, ale i innych 23 europejskich krajów. Biznesowo podejście dobre, szczególnie, że teraz chce całą usługę sprzedać.

No i w zasadzie na tym ten cały wątek powinniśmy zakończyć, gdyby nie jeden szczegół. Otóż ku zaskoczeniu wszystkich chętnym na zakup jest właśnie nasza telewizja publiczna! Po co TVP Showmax i czy jego przejęcie to dobry pomysł prezesa Kurskiego i jego pracowników?

W zasadzie tu sprawa jest jasna. Chodzić może głównie o promocję treści Telewizji Polskiej na rynki zagraniczne. W końcu nie wierzę by nowa platforma od początku walczyła o seriale, czy filmy niedostępne u konkurencji np. austriackiej. Taniej będzie wcisnąć i przetłumaczyć już gotowe audycje TVP. Do tego jeszcze dojdzie kwestia ewentualnego zarobku z abonamentów i Polonii, do której będzie łatwiej dotrzeć oraz poprawy wizerunku naszych publicznych mediów na zachodzie.

W zasadzie same plusy, nawet biorąc pod uwagę zaangażowanie jakiegoś inwestora, który w tym wszystkim by pomógł. Problem w tym jak do tego podejdą widzowie. W końcu media publiczne idą w komercję. Sprzedają coś i to nie tylko na rynku polskim. Zarabiają niekoniecznie w sposób zgodny z rozumieniem ich misji i działalności.

To naturalne, że obecność seriali i filmów Telewizji Polskiej w Andorze, Austrii, Belgii, Danii, Finlandii, Francji, Grecji, Hiszpanii, Holandii, Irlandii, Malcie, Lichtensteinie, Luksemburgu, Islandii, Monako, Niemczech, Norwegii, Portugalii, San Marino, Szwajcarii, Szwecji, Wielkiej Brytanii i Włoszech jest kuszące, ale warto pomyśleć na jak wielki logistycznie projekt TVP się rzuca.

Każdy z tych rynków ma też konkurencję. W każdym prawa do filmów, seriali zagranicznych są podzielone (często w zupełnie inny sposób). Taka platforma od TVP mogłaby np. kupić prawo do pokazywania jakiegoś programu na terenie kilku z tych krajów, a nie wszystkich (pozostają przecież zasady wyłączności do pewnych materiałów). A tylko produkcje od Telewizji Polskiej to za mało, by zachęcić zagranicznego konsumenta do wykupienia dostępu do takiej platformy wideo.

Oczywiście przejęcie nie musi się udać (jest kilku innych inwestorów chętnych zakupić Showmax), ale już samo wspominanie TVP w kontekście takiej transakcji coś znaczy. Być może ktoś w Telewizji Polskiej myśli dalekowzrocznie, a już sam taki pomysł może zaskakiwać. Nie jesteśmy przecież BBC, która ze swoim iPlayerem może zachwycać zagranicznych widzów. A jednak mamy ambicję, czasem może i za duże. Bo mam nadzieję, że przed wydaniem naprawdę sporej sumy pieniędzy doszło do jakiejś analizy opłacalności, a nie jest to klepanie językiem po mediach, żeby komuś coś udowodnić.