Dotychczasową ofertę TVN Turbo warto, a może nawet należy chwalić. W ramówce tej stacji znajduje się wiele wyjątkowych programów motoryzacyjnych (jak chociażby „Absurdy drogowe”, „Uwaga pirat”, opowieści o samochodach występujących w filmach, odnawianie bryk, prezentacja historycznych aut, dokumentacja zagranicznych wyjazdów, czy porady dla kupujących), audycji dla majsterkowiczów i gadżeciarzy oraz wypełniacze czasu antenowego (w postaci chociażby sztuczek magików). Jednak jak każda stacja również TVN Turbo szuka nowych pomysłów na dodatkowe zainteresowanie widzów.
Z tego co widzę ostatnimi czasy polskie kanały stawiają na dwa sprawdzone sposoby zwiększające oglądalność. Po pierwsze jest to muzyka disco-polo (spójrzcie chociażby na wczorajszy wpis), albo dziwną gloryfikację pijaństwa i szalonych imprez. TVN Turbo niestety lub stety postanowiło wybrać bramkę numer dwa i dołączyć do grona, w którym znajduje się już MTV z najróżniejszymi edycjami Ekipy (najpopularniejszą oczywiście tą z Warszawy), czy Eska TV pokazująca jakie są skutki imprez we „Wczorajsi taśmy prawdy”.
Tym razem wszyscy chętni na obejrzenie jak uwłaczająco wygląda człowiek bawiący się po wypiciu znacznie więcej niż jednego kieliszka, zostaną zaproszeni do wyjątkowo luksusowych aut. Program pod tytułem „Imprezowicze” śledzić będzie jak w wynajętych limuzynach wyglądają tak emocjonujące wydarzenia jak: wieczór panieński, osiemnaste urodziny, czy imprezy firmowe.
Stacja zapowiada „jazdę bez trzymanki i istne imprezowe szaleństwo”. Poza tym kusi tym, że to oni po raz pierwszy zajrzą do wnętrz limuzyn, które w weekend w wielkich miastach są wynajmowane tylko w celu podobno dobrej zabawy. Na razie nie poinformowano jeszcze kiedy program zadebiutuje w TVN Turbo (tylko tyle, że na jesieni), ale co do zasadności jego obecności akurat w tej stacji można mieć wątpliwości.
Wiem, że to stacja typowo męska, a w to wpisują się imprezy czy alkohol, ale może przede wszystkim to kanał motoryzacyjny. Dla mnie łączenie chociażby w jednej audycji alkoholu wraz z samochodami nie może dobrze się skończyć. Mimo, że limuzyny prowadzą zapewne trzeźwi wynajęci kierowcy to trudno powiedzieć czy ktoś zainspirowany akurat „Imprezowiczami” nie postanowi usiąść za kółkiem pod wpływem i poczuć dobrą zabawę w swoim zwyczajnym aucie. Tak czy siak jeśli będą chętni na regularne oglądanie imprez w autach to mocno się zdziwię. To co w przyszłości możemy liczyć na audycję o samochodach gwiazd disco-polo?
