Widzowie mogą się czuć oszukani?

Ciągle trwają przygotowania do nowego show TVN. W programie „Project Lady” (bo polska nazwa „Damą być jakoś zniknęła z afiszu) główną gwiazdą ma być przede wszystkim Małgorzata Rozenek. Była już „Perfekcyjna Pani Domu” ma za sobą nieudany epizod przy „Piekielnym Hotelu” i masę artykułów na swój temat w portalach i prasie plotkarskiej. Mówi się w nich m.in. o tym, że „Project Lady” (wzorowane na brytyjskiej wersji „Ladette to Lady” z ITV) to jej ostatnia szansa w TVN, więc teoretycznie nie powinno dziwić staranne przygotowanie do nowej roli. No właśnie jaka ona będzie?

Chodzi o nauczanie uczestniczek (a raczej rozwydrzonych, bezwstydnych panien zachowujących się jak w „Warsaw Shore”) kultury osobistej i manier. Do tej pory wiedzieliśmy jednak, że Pani Rozenek zna się na radach dotyczących sprzątania (choć i w tym pomagały na pewno osoby z produkcji „Perfekcyjnej”), być może na właściwym stylu ubierania, ale na klasie rodem z zamkniętych szkół z Internatami, chyba nie. Nie musicie się jednak martwić bo przed kamerą powinno to wypaść idealnie.

Od października Małgorzata Rozenek sama jest szkolona z zakresu dobrych manier, właściwego stylu, zachowania, czy obycia w towarzystwie. Wszystko po to, by potem brylować i sprzedać wszystkie nauczone sztuczki uczestniczkom programu (który na naszych ekranach zawita podobno w lutym).

Do tej pory wydawało mi się, że jedynym problemem programu „Project Lady” jest to, że zupełnie nie pasuje on do Polski i jej realiów. Dworskie wychowanie kobiet od razu kojarzy się z Wielką Brytanią, a już z naszym krajem znacznie mniej. Teraz jednak w całym tym projekcie widzę o wiele większy problem. Czeka nas bowiem mistyfikacja. Po raz kolejny to nie eksperci będą najważniejsi, tylko dobrze wyszkolona osoba będąca twarzą wszystkiego (w każdej chwili zrobi się dubel, będzie jakaś rada zza kulis itd.). Zaś osoby niewprawione w malutkie oszustwa telewizji pomyślą jak to wspaniale wychowana jest właśnie Pani Rozenek (tak samo jak wierzą, że Katarzyna Dowbor własnymi rękoma remontuje domy w Polsacie) ku uciesze PR’owców pracujących nad jej wizerunkiem. No, ale cóż uczciwość i naturalność najwidoczniej nie są w cenie (chyba, że to wszystko to jednak kolejna gigantyczna plotka mająca zwiększyć zainteresowanie nowym programem).