Zagraj w Rolnik szuka żony

Zagraj w Rolnik szuka żony

Kolejny sezon popularnego misyjnego i matrymonialnego programu Telewizji Polskiej dobiega końca. Rolnik szuka żony, bo to o tym fenomenie mowa, wróci na antenę TVP1 już w przyszłym roku. W planie jest oczywiście Wielkanocny odcinek zerowy, w którym poznamy głównych bohaterów, do których będzie można zacząć wysyłać listy, a właściwa seria ruszy na jesieni. Co jednak robić w czasie bez słynnego show?

Tak to pytanie zapewne nurtowało wielu telewidzów. A tak na serio, to jest to dla mnie nie tyle zaskakujące, co niepojęte, że ktoś wpadł na pomysł stworzenia gry planszowej opartej na formacie Rolnik szuka żony! Tak gry, którą będziemy mogli zakupić już przed świętami, za jedyne 59 złotych.

Oczywiście gry planszowe oparte na znanych programach telewizyjnych to nie nowość. Tylko w ostatnich latach powstawały te na temat Milionerów, Kocham Cię Polsko, czy Postaw na milion. Tam jednak wszystko wydaje się być logiczne. To teleturnieje. Wystarczy więc zestaw pytań, kilka osób i zabawa gwarantowana (do tego przy okazji można się albo wykazać wiedzą, albo trochę jej zdobyć).

A to przecież Rolnik szuka żony. Gra jest więc towarzyska dla 3-6 osób i to podobno zabawne swaty. Gracze przyjmują dwie role (rolnika i kandydatki/ kandydata) i zadają sobie przygotowane w zestawie pytania. Do tego dochodzi plansza z przesuwaniem po własnej ścieżce, aby na końcu, na środku, znalazły się bratnie dusze.

Nie wiem jak wy, ale ja tego po prostu nie widzę. Bo jak wielkim trzeba być fanem tego programu, żeby udawać rolnika, bawić się tym i wydawać na to dodatkowe pieniądze. Aż strach pomyśli co będzie, gdy gra planszowa okaże się sukcesem (tak jak podobno książka o bohaterach programu). No bo albo pojawią się takie hity jak gry planszowe Teleexpress, Wiadomości, Jaka to melodia (z zestawem pytań, ale bez muzyki), albo czeka nas w ogóle gra komputerowa w uniwersum Rolnika, second world, albo dedykowany portal randkowy. Strach się bać.