Mecze piłkarskiej reprezentacji Polski jednak w TVP?

Nic na to nie wskazywało, ale to już pewne że piłkarską reprezentację Polski znowu zobaczymy w Telewizji Polskiej. Na początek transmitowany będzie wtorkowy towarzyski mecz ze Szwajcarią.

Kiedy w grudniu ubiegłego roku ogłoszono, że Polsat zakupił prawa do całych eliminacji Euro 2016, turnieju finałowego rozgrywanego we Francji i eliminacji mistrzostw świata 2018 wydawało się, że TVP i jej komentatorzy (w tym legendarny Dariusz Szpakowski) na długo pożegnają się z transmisjami meczów naszej reprezentacji. Szansą miał być bowiem dopiero mundial w Rosji, na który musielibyśmy najpierw awansować (co biorąc pod uwagę poprzednie eliminacje wydawało się mało prawdopodobne).

Wszystko zmieniło się za sprawą towarzyskiego meczu ze Szwajcarią. Jeszcze tydzień temu pokazanie go w telewizji było sprawą bardzo zawiłą. Polsat twierdził, że nie ma do niego praw i go nie pokaże. Zaś TVP odwracała pytanie w kierunku Polsatu, samemu nic nie potwierdzając. W tym czasie trwały jednak negocjacje z Polskim Związkiem Piłki Nożnej, który to mógł pośrednio handlować meczami towarzyskimi, a całe eliminacje sprzedawał tylko pośrednik od UEFA.

Umowę ostatecznie podpisano i reprezentacja wraca do Telewizji Polskiej. Na razie tylko na ten jeden mecz, ale bardzo możliwe, że porozumienie zostanie przedłużone. Dojdzie więc do dość dziwnej sytuacji, w której dwie ogólnopolskie stacje na zmianę będą transmitować mecze reprezentacji kraju.

Jeśli chodzi o terminy FIFA, w których rozgrywane są mecze towarzyskie, to jest ich w przyszłym roku pięć. Czekamy więc już tylko na potwierdzenie tego, że TVP je pokaże (bez względu czy będą rozgrywane u siebie czy na wyjeździe).

Bardzo możliwe, że przełomowy w sprawie transmisji spotkań towarzyskich był sukces w meczu z Niemcami. Telewizja Polska zobaczyła bowiem, iż ta reprezentacja ma szansę na lepszą grę. Co więcej przecież zarówno ten pojedynek, jak i grę ze Szkocją komentowano w specjalnie przygotowanym studiu 4-4-2 w TVP Sport. Tym samym omawiane były spotkania, do których notabene, nadawca publiczny, nie miał praw.

Transmisja meczów towarzyskich ma też duże znaczenie wizerunkowe. Telewizja Polska została skrytykowana za przegraną w przetargu z Polsatem, ale tak naprawdę nie miała szans jeśli kwota około 150 milionów złotych (podana w mediach) była prawdziwa. Teraz TVP może pokazać, że wspiera reprezentację, przygotowuje sobie grunt pod ewentualny mundial 2018 i będzie miała co emitować w swoich serwisach informacyjnych. Gdyż ostatnio mówiąc o Miliku pokazano np. jego występ w meczu towarzyskim z Litwą. A za 4 lata takie materiały bardziej pasowałyby już do TVP Historia.