„Szkło kontaktowe”, flagowy program TVN24, jeszcze nie tak dawno przeżywał ciężkie chwile. Mogło się wydawać, że formuła (prowadzący, gość, telefony od widzów i fragmenty wideo prezentujące wpadki polityków) zwyczajnie się wyczerpała. W końcu program ten na antenie jest już od 2005 roku i mógł wielu widzom się znudzić (wskazywały na to wyniki oglądalności). Jednak wystarczyły zeszłoroczne wybory prezydenckie i parlamentarne by sytuacja „Szkła kontaktowego” zmieniła się o 180 stopni.
Jesienne wieczory ze „Szkłem kontaktowym” przyciągnęły średnio 543 tysiące widzów, a to o 187 tysięcy więcej niż w poprzednim roku (znacznie wzrosły też udziały TVN24 w czasie emisji programu, z 2,92% do 4,46%). Rekordowe okazały się odcinki z 26 października (dzień po wyborach parlamentarnych program śledziło ponad 840 tysięcy Polaków), 2 grudnia (817 tysięcy w dniu protestu w obronie Trybunały Konstytucyjnego) i 23 grudnia (ponad 780 tysięcy nie tylko przed świętami, ale i w związku z nowelizacją ustawy o TK). Co więcej TVN24 w związku z emisją „Szkła kontaktowego” o 22 wprost dystansuje konkurencję (darmowe TVP Info ma 386 tysięcy widzów, a może mieć jeszcze mniej skoro 7 stycznia zakodowany zostanie sygnał tej stacji z Hotbirda, a Polsat News ledwie 87,7 tysiąca).
W związku z takimi wynikami oglądalności można ogłosić wszem i wobec powrót tzw. wykształciuchów (co ciekawe z badań wynika, że większość widzów „Szkła” to osoby powyżej 49 roku życia). W sytuacji gdy Telewizja Polska również zostaje obsadzona przez polityków u władzy (dymisję złożyli już szefowie anten TVP1, TVP2, TVP Kultura i Agencji Informacyjnej) to właśnie TVN24 i przede wszystkim „Szkło kontaktowe” ponownie staje się powoli jedynym głosem sprzeciwu i bastionem oporu osób przeciwnych PiSowi (sytuacji nie poprawiają opinie, że TVP w przypadku rzetelności powinna brać przykład z TV TRWAM i TV Republika). To w „Szkle” mogą oni wyrazić swoje zdanie i umocnić więź (trudno o znalezienie tego typu programu z taką oglądalnością, chociażby w Polsat News).
Widzowie „Szkła kontaktowego” byli zapewne uśpieni przez ostatnie lata i dopiero teraz mają o co walczyć (ich dobrą znajomość sytuacji politycznej wskazują wyżej podane najchętniej oglądane odcinki) i mają z czego się śmiać (wpadek PiSu). Partia rządząca zajmując się TVP tylko wzmocniła swoich przeciwników i sprawiła, że nie wątpliwie TVN24 z dnia na dzień może zyskiwać na oglądalności. Zyskiwać również ze względu na silny dyskurs polaryzujący scenę polityczną na dwa obozy (za i przeciw). Czyli co. Wiwat „Szkło, wiwat rewolucja?
