Rok 2015 minął nam bardzo szybko. Wszystko ze względu na ilość najróżniejszych doniesień i wydarzeń w świecie zarówno polskich mediów, jak i zagranicznych. 2015 zapamiętamy głównie ze względu na koniec rozbieranych sesji w amerykańskim Playboyu (gdyż brak zdjęć modelek topless na trzeciej stronie „The Sun” był tylko krótkotrwałym żartem) oraz wyrzucenie Jeremiego Clarksona z „Top Gear” (co spowodowało ostateczne zakończenie najpopularniejszego programu motoryzacyjnego na świecie, panowie stworzyli potem coś nowego dla Amazona).
Różnych afer nie w Polsce nie brakowało. Zaczęło się od afery z Kamilem Durczokiem w roli głównej, a później mieliśmy „Skandalistów” w Polsat News (w których Jerzy Urban palił na wizji papierosa w stroju biskupa), okładkę „Faktu” (z umierającą dziewczynką), reklamę piwa na Facebooku (ze zdjęciem śmiertelnie postrzelonego przez ZOMO), zawieszenie Macieja Kurzajewskiego (za zareklamowanie „Rinke za kratami” Polsatu), a skończyło się na przerwaniu końcówki filmu „Życie Pi” (przez autopromocję Polsat). przypadkowym złamaniu na antenie nogi przez prowadzącego „Państwo w państwie”, braku umiejętności radzenia sobie z alkomatem policjanta, eksperta ruchu drogowego, w „Świat się kręci” i nie wyemitowaniu spotu przeciw hejtowi w TVP (bo jego twarzą był Jarosław Kuźniar).
Nie można byłoby również nie wspomnieć o cyfryzacji. W ubiegłym już roku, poznaliśmy cztery kanały, które znajdą się na ósmym multipleksie naziemnej telewizji cyfrowej, a poza tym coraz większy zasięg zdobywa radio cyfrowe DAB+ (dołączyło do niego również nowe radio dla dzieci i okazjonalnie na święta Radio Gwiazdka). Oprócz tego próbowano nowej technologii DVB-T2 z kodekiem HEVC, a w wielu miejscach kraju uruchamiano lokalne muxy telewizyjne.
Jeśli chodzi o bloga to w ciągu całego roku zyskiwał on na popularności. Dzięki niemu wystąpiłem w audycji Polskiego Radia Czwórka i w artykule Wirtualnej Polski, a artykuły w nim publikowane cytowane były zarówno na stronie Gazety Wyborczej, jak i m.in. na czeskim forum Parabola. Za wszystkie wejścia, komentarze i aktywność serdecznie Wam czytelnikom dziękuję jednak najbardziej i liczę na więcej. Tym samym z wielkim trudem muszę na koniec wybrać subiektywnie pięć najciekawszych wpisów 2015 roku. Do usłyszenia!
– Przewijanie filmów przyszłością telewizji? – amerykański pomysł na więcej reklam to o dziwo przyspieszanie nudnych scen filmów
– Telewizja przegrała ze Snapchatem – po raz pierwszy, ale czy ostatni?
–Koniec codziennych wyników oglądalności? – może wreszcie ktoś powstrzyma dyktat słupków oglądalności
– Głupiejemy od Google i smartfonów – jak w tytule!
– Czyli jednak lubimy lokowanie produktów – albo przynajmniej tak wnika z badań
