Kolejny dzień, kolejne informacje o nowościach w polskich stacjach telewizyjnych. Szczególnie, że tym razem jeden z kanałów podejmuje ogromne ryzyko. TVN przygotowuje swoją wersję dość szokującego reality show. Być może bardziej szokującego, bo opowiadającego o ważnym światowym problemie społecznym. Problemie, który w naszym kraju jest tak kontrowersyjnym tematem.
Mam na myśli uchodźców. Przecież zdania na temat ich przyjmowania są w Polsce radykalnie skrajne. Ba wydaje się, że lekko przeważa grupa, która najlepiej w ogóle by ich nie wpuszczała do naszego kraju, z różnych powodów. Ale czy wpłynie na nich program, w którym zobaczymy jak Polacy stają się uchodźcami i jak to jest patrzyć na świat oczami uchodźcy?
TVN przygotowuje show Go back to where you came from, czyli w polskiej wersji Wracajcie skąd przybyliście. To wysoko oceniany przez krytyków program z Australii, który doczekał się już trzech sezonów i ponad ośmiu zagranicznych adaptacji (w tym niemiecka, duńska, amerykańska, izraelska, belgijska, szwedzka, holenderska, południowo afrykańska). Mówimy więc o audycji sprawdzonej, ale w krajach które na uchodźców są przeważnie bardziej otwarte.
W planach na jesień są cztery odcinki nowego programu. Programu, w którym uczestnicy przybędą dokładnie taką samą trasą jaką uchodźcy trafiają do Polski, ale w odwrotnym kierunku (do kraju migranta). Tym bardziej ciekawe jakie państwa brane są pod uwagę, bo np. w wersji oryginalnej była to np. Kenia, Malezja, Irak, czy Demokratyczna Republika Kongo.
Oczywiście w trakcie swojej podróży uczestnicy spotykają się z prawdziwymi problemami uchodźców. Jest więc chociażby przeciekająca łajba, wojna (tak dość głośno było o wpuszczeniu reality show w strefy wojenne w Iraku), kłopoty z wyżywieniem, lokalami mieszkalnymi, chorobami, edukacją itd.
Widz (tak samo jak uczestnicy) zostaje więc w poczuciu, że warto pomóc uchodźcom. Zauważa jak ciężkie jest ich życie i jakie są powody chęci wyjazdu z kraju za wszelką cenę. Pozostaje jednak pytanie jak całe reality show tego typu zostanie odebrane w Polsce?
Niestety czuję, że zostanie szeroko opisane przez media, a w świadomości osób które są za jedną lub drugą opcją nic nie zmienią. Już czekam tylko na komentarze, że to przecież TVN i lewacy chcą nam wcisnąć swoją ideologię. Zamiast edukacji będzie więc jałowa dyskusja i krytyka. Natomiast oglądalność przynajmniej na początku może być naprawdę niezła. Bo naprawdę sztuką w obecnej telewizji jest znaleźć program, który jedni obejrzą z chęcią, a drudzy dla zwykłego hejtu, co razem daje naprawdę dobre wyniki i wysokie słupki.

