Informacja o tym, że każde większe pismo dla młodzieży traci swoich czytelników nie powinna dziwić. Mówimy bowiem o segmencie, który zapewnia obecnie ogromną liczbę zdjęć gwiazd (w przeliczeniu na centymetr strony) i krótkie teksty z plotkami, a także kilka porad i plakatów.
Pisma dla młodzieży swoją największą popularność miały w latach 90-tych (choć tak naprawdę nawet wcześniej biorąc pod uwagę wspomnienia osób, które zdobywały pojedyncze egzemplarze „Bravo” z RFN). Wtedy taki układ czasopism po szarzyźnie PRL był nowością i powiewem Zachodu. Poza tym być może bardziej istotne dla ich popularności było to, że w wiek młodzieżowy wchodziły dzieci z tzw. boomu demograficznego (połowa lat 80-tych około 600 tysięcy urodzeń rocznie).
Obecnie wydawcy czasopism młodzieżowych mogą tylko wspominać te piękne czasy. Społeczeństwo Polskie systematycznie się starzeje, a wielu dotychczasowych czytelników z pism z obrazkami szybko wyrasta. Do tego dochodzi ogólny kryzys sprzedaży prasy.
Internet w połączeniu z lepszą znajomością języków obcych sprawił, że młodzież zamiast płatnych czasopism woli znaleźć i przeczytać coś podobnego w sieci. Przecież zamiast czekać na artykuł w dwutygodniku można dotrzeć do tej samej wiadomości na portalu plotkarskim, czy stronie fanów jednej z gwiazd, w zasadzie zaraz po tym jak się wydarzyła. A odpowiedzi na listy czytelników? Przecież od tego są fora Internetowe, a i uzyskamy je już po kilku minutach.
Być może sprawa jest nawet jeszcze bardziej złożona, gdyż wyniki sprzedaży czasopism młodzieżowych są naprawdę zaskakujące. Aż trudno uwierzyć, że porównując październik 2013 z październikiem 2014 różnice są aż tak duże. Liderujące „Bravo” miało ponad 123 tysiące czytelników, a po roku już „tylko” 78 tysięcy (w między czasie nakład spadł o około 50 tysięcy egzemplarzy). Następnie są „Fun Club” (spadek z 73 tysięcy do 45), „Bravo Girl” (z 66 tysięcy do 34) i „Twist” (z 50 tysięcy do 29). Co więcej ostatnie z tych czasopism potrafiło stracić w ciąg jednego miesiąca ponad 15 tysięcy czytelników! Jeśli więc taka sytuacja się utrzyma to wydaje się, że wydawanie czasopism młodzieżowych, w ciągu maksymalnie kilku lat, przestanie się już w ogóle opłacać.
