Czym nas karmią w ciszę wyborczą?

O ile Internauci obecnie ciszą wyborczą się w zasadzie nie przejmują, to zupełnie inaczej wygląda to w przypadku największych telewizji. Wczoraj dziennikarze mieli nie lada problem by pokazać w serwisach informacyjnych coś co nie będzie związane z polityką. Zapewne tęgie głowy spotkały się na kolegiach redakcyjnych i zaczęły sobie przypominać tematy, które w normalny dzień „Wiadomości”, „Wydarzenia” i „Fakty” by pomijały.

Najprościej miała Telewizja Polska. W sobotę ich tematem numer jeden była Eurowizja. To dzięki konkursowi udało się zająć czas zarówno w „Wiadomościach” (informacje o Mocie Kuszyńskiej, finale i cały reportaż o historii konkursu), „Panoramie” (o Eurowizji i problemach życiowych jakie udało się przezwyciężyć Monice) i w krótszej wstawce w „Teleexpresie”.

Reszta materiałów w serwisach informacyjnych wydawała się szyciem na siłę. „Wiadomości” przypomniały sobie o tym jak mało książek czytają Polacy (jakby ktoś sobie nagle zauważył styczniowe badanie czytelnictwa), zajęły się kwestią renowacji starych budynków i posiadłości oraz próbą odnalezienia dziewczynki ze zdjęcia zniszczonej wojną Warszawy. „Fakty” zainteresowały się ekologami ratującymi w Polsce wilki, połączyły zespół stresu pourazowego z odznaczeniem dowódcy Cyborgów na Ukrainie i tak samo jak „Wydarzenia” historią pijanego dostawcy pizzy dowożącego jedzenie na komendę Policji. Poza tym w Polsacie mieliśmy druga szansę dla psa ludojada, nowy terminal na Okęciu, fundację wzajemnej pomocy kobiet i konkurs poznańskich uczniów (na to kto zrobi więcej kroków).

Prawie każda ze stacji przypomniała też o kwestii zabierania prawa jazdy łamiącym prawo kierowcom (TVP1, TVN, TVP2). Najbardziej przesadził „Teleexpress” ze stwierdzeniem, że zbliżamy się do jubileuszowego 300 zabranego prawa jazdy (większym jubileuszem byłby już np. 500 lub 1000, no ale skoro nie można o polityce).

Inne tematy zastępcze to kolejno: remont mostu łazienkowskiego („Fakty”), sala koncertowa w Katowicach, krowa na koncercie techno („Panorama”), 2 metrowy kangur z muskulaturą, ścieżki rowerowe w Krakowie i kieszonkowcy pod wieżą Eiffela („Teleexpress”). Poza tym czas antenowy wypełniano najbardziej polityczną ciszą wyborczą, ludzkimi tragediami i doniesieniami z zagranicy.

Choć dziś do 21 nadal trwa cisza wyborcza to dla serwisów informacyjnych będzie to już lepszy dzień. Pokażą Państwową Komisję Wyborczą, lokale wyborcze, polityków wrzucających kartki do urn i zareklamują swoje wieczory wyborcze. Zaś od jutra wszystko wróci do normy i znowu będziemy słyszeć o różnych partiach na okrągło. Dlatego trudno stwierdzić co jest lepsze. Oglądanie informacji w zasadzie o niczym, czy wyłączanie telewizora przy kłócących się politykach?