Internauci ratują Familiadę?

Kto z nas choć raz nie oglądał „Familiady”. Teleturniej emitowany w telewizyjnej Dwójce w soboty i niedziele, w zasadzie nieprzerwanie od 1994 roku, wciąż jest wyjątkowo popularny (najciekawsze odcinki przyciągają około 2,5 mln widzów). Są tacy, którzy oglądają go dla wiedzy i dobrej rozrywki, są tacy których interesuje tylko żart prowadzącego, wreszcie są tacy którzy szukają tylko wpadek uczestników. Do tych dwóch ostatnich kategorii należą głównie Internauci. Po jakiejkolwiek absurdalnej odpowiedzi na pytanie YouTube jest zalewany filmikami ją dokumentującymi (często nawet bardzo słabej jakości), które „wiralowo” rozprzestrzeniają się po sieci w wyjątkowo szybkim tempie. Internauci pomagają więc już w oddolnej reklamie „Familiady”, zachęcając innych do jej oglądania i wspólnego szukania wpadek, ale producenci programu mają teraz dla nich nową rolę.

Zamiast śmiać się z żartów, przekonywać że więcej niż jedno zwierze to owca lub lama, przedmiot szkolny najmniej potrzebny w życiu to kanapka, albo że to Polska powstała w wyniku rozpadu Związku Radzieckiego, teraz Internauci mogą zgłosić się i dołączyć do mitycznych ankietowanych „Familiady”. O całej akcji poinformował profil na Facebooku teleturnieju. Wystarczy wysłać prywatną wiadomość ze swoim imieniem, nazwiskiem i wiekiem oraz w krótkich zdaniach przekonać do siebie producentów. Taki konkurs ucieszy na pewno badaczy, w czasach gdy sporo osób nie chce odpowiadać na ankiety telefoniczne, a tu pojawiają się ludzie chcący dobrowolnie zostać ankietowanymi.

To jeszcze nie wszystko, bo producenci liczą również na kreatywność Internautów. W ciągu 21 lat zadano już tysiące pytań w stylu wymień owoc na literę „b”. Nie jest więc niczym zaskakującym, że potencjalni ankietowani mogą podzielić się swoimi propozycjami zagadnień, których jeszcze w historii teleturnieju nie było. To akurat nie jest nowy pomysł, bo profil „Familiady” na Facebooku w ramach konkursu prosił już o pozostawianie pytań w komentarzach.

Możemy więc się cieszyć, że dzięki portalom społecznościowym taki teleturniej jak „Familiada” nadal żyje. Bez bezpłatnych pomysłów widzów/Internautów i ich promocji programu ten pewnie dawno zniknąłby z anteny. Można wręcz powiedzieć, że „Familiada” powoli zmienia się z audycji ze zwyczajnej telewizji, w interaktywną. Gdyż należy pamiętać również o pojedynczych konkursach z przesyłaniem żartów dla Karola oraz trwającej w ciągu odcinków zabawie gdzie to Internauci odpowiadają w trybie rzeczywistym na te same pytania co uczestnicy. Pomyśleć tylko, że twórcy pierwszej Amerykańskiej wersji (ABC 1976r.) o takim zaangażowaniu widzów w tworzenie teleturnieju nawet nie śnili.