Choć stacji sportowych w naszym kraju jest dużo, co powoduje podział wydarzeń pomiędzy większą ilość podmiotów, to zawsze szkoda gdy jeden kanał ma dziwne problemy finansowe, a inny prawdopodobnie już nie powstanie. Tak właśnie jest w przypadku Orange Sport i TVN Sportive.
Należy zacząć od Orange Sport. W końcu ta stacja istnieje już od dobrych kilku lat, a w ofercie posiada chociażby polską 1 ligę piłki nożnej, czy włoską Serie A. Początkowe plany kanału były bardzo ciekawe. To znaczy istniał nawet dodatkowy niekodowany Orange Sport Info. Dlatego poza transmisjami, ważną rolę już po połączeniu obu programów stanowiły wiadomości ze świata sportu.
Zawsze dobrze przygotowani dziennikarze szykowali ciekawe materiały, wywiady ze znanymi ludźmi ze świata sportu oraz wprowadzali nowości, jak chociażby możliwość wypowiadania się kibiców na antenie stacji na żywo (Hyde Park). To wszystko powodowało, że taki Polsat Sport News mógł się przyglądać jak robić sportową telewizję, właśnie newsową (a nie składająca się z cogodzinnych kilkuminutowych serwisów).
Okazuje się jednak, że to Polsat miał w tym wypadku rację. Polacy nadal nie dorośli do kanału z wiadomościami sportowymi z prawdziwego zdarzenia. Najpierw udowodniła to początkowa droga Nsport, a teraz Orange Sport wraz z wersją Info. O likwidacji programu mówiono od dłuższego czasu, ale zawsze były to plotki. Ostatecznie firma Orange w tym roku postanowiła stację sprzedać. Co miało przynieść oszczędności.
Stację zakupić miało konsorcjum RMVC, którego właścicielem i twarzą jest znany finansista Roman Młodkowski. Snuto już wizje dalszego funkcjonowania kanału, w tym m.in. zmianę nazwy na O! Sport. Jak się jednak okazało do tej pory umowy nie sfinalizowano. Co za tym idzie Orange nadal jest właścicielem, który w budżecie nie ma przewidzianych pieniędzy na prowadzenie stacji.
Dlatego od 1 stycznia z kanału znikają wszystkie wydania wiadomości, tak samo jak znikają zwolnieni dziennikarze i inni pracownicy stacji (pozostanie ich tylko garstka). A w ramówce pozostają jedynie sportowe transmisje na żywo. Co jest zawsze jakimś pocieszeniem dla kibiców, że przynajmniej prawa się nie zmarnują. Natomiast Roman Młodkowski mówi, że momencie ostatecznego przejęcia stacji wszystkich poinformuje. Co tylko wzmaga podejrzenia, że za całym przejęciem stoi zagraniczny inwestor (np. BeIn, czy Fox Sport).
W przypadku TVN Sportive sytuacje jest inna. Każdy był zdziwiony, że TVN w ogóle jest zainteresowany wprowadzeniem nowego kanału sportowego, który potencjalnie nie miałby żadnych interesujących praw. Co więcej podejrzane było również to, że stacja nie będzie startować w konkursie o miejsce na nowym multipleksie naziemnej telewizji cyfrowej, czyli ewidentnie planowano kanał płatny.
Stacja pojawić się miała w przyszłym roku, a obecnie wiemy tylko że poproszono Krajową Radę Radiofonii i Telewizji o zawieszenie postępowania o nadanie TVN Sportive koncesji satelitarnej. Czyli ogólnie mówiąc prace nad programem stanęły w miejscu. Nie wiadomo też czy to w ogóle nie koniec tego projektu, przynajmniej do czasu sprzedaży TVN. Dlatego na chwilę obecną liczę na to, że Orange Sport ma jeszcze przed sobą przyszłość (z nowym właścicielem), a plan TVN Sportive nie i miał prawdopodobnie tylko zwiększyć wartość całej grupy TVN.
