Sylwester tradycyjnie, czyli przed telewizorem

Choć chcielibyśmy żeby było inaczej, to badania CBOSu udowadniają że jak co roku sylwestra spędzimy przed telewizorem. 59 procent badanych zostanie 31 grudnia w domu, natomiast 16 % pójdzie do znajomych (gdzie niewykluczone, że telewizory również będą włączone), a tylko 7% z nas zdecydowało się pójść na płatny bal. Siłę telewizji pokazuje również to, że zaledwie 1% ankietowanych wskazuje na swój udział w imprezie masowej lub sylwestra w kinie lub teatrze.

Jeśli więc nie mamy już wyboru i musimy siedzieć lub tańczyć przed telewizorem, co nam zostaje? Przede wszystkim koncerty przygotowane przez TVP2, Polsat i TVN. Na wstępie największym sprytem wykazała się Dwójka. Ich europejski sylwester rozpocznie się o 19:55, czyli 5 minut przed konkurencją. Później będzie już ostra walka przerywana reklamami.

Polsat pojawi się w Gdynii, gdzie zaprezentują się m.in. ich podopieczni. To znaczy zwycięzcy Must be the music i uczestnicy show Twoja twarz brzmi znajomo. Co jest ciekawym zabiegiem dzięki któremu przy okazji zareklamuje się kolejne części swoich programów, które pojawią się w przyszłych ramówkach. Poza tym warto odnotować obecność Krzysztofa Krawczyka, Anii Wyszkoni (w końcu finalistki ich Tańca z gwiazdami), Kombii, Stachurskiego, Sylwii Grzeszczak, Ewy Farny, Eweliny Lisowskiej, Dody, Kamila Bednarka i Majki Jeżowskiej.

Podobną droga poszedł TVN w Krakowie. Tu również nie zabraknie uczestników Mam talent i X-Factor, czy też ich jurorów Agnieszki Chylińskiej oraz grupy tanecznej Augustina Eguroli. Poza tym pojawią się m.in. Maciej Maleńczuk (zwyczajowo obecny w ten wieczór w Polsacie), Zakopower, Liber, Natalia Szroeder i Kayah. Z całości można wnioskować, że TVN uzyskujący co roku najgorszą oglądalność podczas imprez 31 grudnia (pewnie powodem był kilkuletni brak transmisji i puszczanie np. Jackie Chana), zdecydował się zaryzykować i zaproponować widzom typowo polską ofertę sylwestra. W końcu tak często narzekamy gdzie są te polskojęzyczne piosenki.

Natomiast Dwójka zaoferuje nam, w pewnym sensie w opozycji do TVNu, podróż po Europie. Największą gwiazdą będzie pewnie Thomas Anders z Modern Talking, Drupi, czy Elaiza (z całej tegorocznej Eurowizji piosenkę tego trio najwięcej ludzi pamięta, poza Donatanem i Cleo, którzy też wystąpią). Natomiast legendy polskiej piosenki Beatę Kozidrak i Edytę Górniak będą wspierać m.in. Natasza Urbańska (w końcu wygrała na TVP2 Superstarcie) oraz Margaret i LemON (transfery z Polsatu). No i nie można zapomnieć o finalistach The Voice of Poland oraz jurorach (Afromental, Marek Piekarczyk).

Tak naprawdę dla koneserów muzyki jest jeszcze jedna propozycja. Tym razem co innego w Sylwestra pokaże TVP Polonia. Związane jest to zapewne z nową umową i większym wsparciem od MSZ. Od 21 na antenie rozpocznie się koncert „Muzyka nie zna granic”. Całość odbędzie się w Lwowskim Narodowym Teatrze Opery i Baletu. Co więcej po raz pierwszy sprawdzimy jak w pojedynku z tzw. „współczesną rąbanką” poradzi sobie muzyka klasyczna. Oby jak najlepiej, choć tak naprawdę z góry jest ona na straconej pozycji ze względu na obecność właśnie na Polonii, a nie np. Jedynce (która woli Jaka to melodia).

Ja tymczasem proponuję jeszcze, aby każdy chociaż sprawdził co zaoferują nam stacje zagraniczne (wystarczy kilka przycisków na pilocie), szczególnie te bardziej egzotyczne. Warto też spróbować odbioru różnych przekazów satelitarnych z imprez sylwestrowych z całego świata. Jednak tak naprawdę czy przed telewizorem, czy nie, ważne żeby nowy rok 2015 był jeszcze lepszy od tego już się kończącego. I tego sobie i Państwu życzę.